Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)

Poprzedni temat «» Następny temat
Pogoda
Autor Wiadomość
zygmunt  
Rozkręca sie


Dołączył: 03 Lip 2012
Posty: 129
Skąd: z brzuszka mamusi
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   Pogoda

Jeżdze na woodstock od wielu lat z rzędu ale takiej pizgawy jak była pierwszego i drugiego dnia to jeszcze nie widziałem.
Takie spostrzeżenie mam, może głupie, może mądre, nie wiem, ale się z wami nim podzielę.
Zawsze biorę dwie pary długich spodni, ale w tym roku wziąłem jedne bo wszyscy zawsze kręcą ze mnie bekę że dużo rzeczy zabieram i że caly dom na plecach noszę, wiec ich posłuchałem w tym roku i wziąłem połowe mniej ubrań i jak pierwszego dnia w namiocie niechcący usiadłem na chusteczkach wilgotnych i chciałem je wysuszyć to do drugiego dnia na wieczór się nie wysuszyły. Zawsze były upały, w tym roku było ewidentnie gorzej z pogoda, trzeciego dnia bylo ok, ale tylko trzeciego.

Jakby dwa pierwsze były takie jak trzeci to byłoby spoko a tak to widzę że frekwencja ludzi przez pierwsze dwa dni w błocie była niższa (tysiąc osób stoi naokoło błota, a może piec się tapla w nim), i przy kranach z zimna woda to samo, dopiero trzeciego dnia jak przygrzało wróciło do normy. Zawsze pamiętam ze błoto było zatłoczone nawet w nocy, a w tym roku prawie nikt przez pierwsze dni nie wchodził.


Jak na moje woodstock trochę traci w "niesłonecznym" klimacie <niedowiarek> zawsze się przyzwyczaiłem ze w sierpniu upal a tu klops.

Zawsze też z wooda wracam ze spalonym od słońca ryjem a w tym roku tylko lekko się opaliłem.


Myślę że może owsiak powinien skorzystać z usług jakiś zaklinaczy deszczu bo miałem wrażenie ze jakoś ta chłodna aura odstrasza ludzi od zabawy.

Nie mówię tu o deszczykach bo przelotny jeden czy dwa to norma na Woodzie, tylko o takim chłodzie powietrza, zachmurzeniu, nienagrzanej ziemi czy skąd się to bierze.
 
 
aqu32  
Na pewno offtopuje


Wiek: 33
Dołączył: 29 Lut 2012
Posty: 712
Skąd: Pabianice
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Po prostu pech. Termin imprezy (przełom lipca-sierpnia) to generalnie najcieplejszy moment w całym roku, ale mimo to i tak zdarza się, że akurat wówczas trafi się kiepska pogoda (analogicznie np w II połowie stycznia może być +17 stopni, Jelenia Góra w 1993 roku)
My (nasza grupka) byliśmy na uctoku od niedzieli wieczór - przez pierwsze 3 dni codziennie dopadała nas popołudniowa ulewa (deko ratowała nas plandeka!), do tego wiało i piździło nocami.
Dla kontrastu warto dodać, że gdybyśmy wooda mieli nie w poprzedni, a następny weekend odczucia byłyby skrajnie inne, ponieważ ten tydzień zapowiada się w Polsce jako jeden z kilku najcieplejszych od co najmniej.. 200 lat ;-) Przykładowo w Kostrzynie temp. w piątek może sięgnąć .. 37 stopni, czyli o całe 12 więcej niż w ubiegłą sobotę ;-] (którą większość i tak odebrała jako wystarczająco gorącą)
Kiepsko może być niestety również za rok, bo akurat połowa lipca statystycznie stosunkowo często przynosi zimną (jak na najcieplejszy miesiąc w roku) i deszczową pogodę. Szanse na dobrą pogodę za rok oceniam na ok 60%.
_________________
One man's freedom is another man's terror
 
 
 
rudaczkowska  
Forumowy prawiczek


Wiek: 26
Dołączyła: 22 Lip 2015
Posty: 5
Skąd: Gorzuf
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Ja z moją ekipą byłam od niedzieli i dawno mnie tak nie spizgało jak w tym roku. Wieczorami było mi tak zimno, że nosiłam dwie polarowe bluzy, kurtkę i jeszcze byłam owinięta kocem. <mysli2>
 
 
Skin  
Coś już napisał

Wiek: 24
Dołączył: 05 Mar 2015
Posty: 56
Skąd: Wroclaw
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

No pogoda w tym roku mocno nie na rękę. Byłem z ekipą od niedzieli południa i w sumie co mnie najbardziej dręczyło to te pizgające złem nocki. Wszyscy nastawiliśmy się, że będzie względnie ciepło, że będziemy spać nocą pod plandeką, ale jak waliło po kościach chłodem tak nikt nie odważył się kimnąć chociaż raz poza namiotem (no chyba że nie był już w stanie do niego dojść :P).

Deszcz, a co gorsze wszędobylski wiatr też wkurzały. Za każdym razem jak mocniej zawiało bacznie obserwowaliśmy, czy zaraz nie padnie nam plandeka (przetrwała cały tydzień, chociaż mniej więcej w połowie tygodnia zaczęła się drzeć). Już pal licho brak słońca przez ponad połowę czasu, bo gdyby nie wiało, to byłoby całkiem lepiej, no ale pogody nikt nie wybiera. Przynajmniej potwierdziły się słowa przyjaciela, że na Woodstocku nie sprawdzają się żadne prognozy. To miejsce rządzi się własnym klimatem.

Pozostaje się modlić do pradawnych bogów, by za rok było mniej więcej tak samo jak w sobotę.
 
 
-VIKING-  
Na pewno offtopuje

Wiek: 33
Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 740
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pogoda średnia była. Moją ekipę ratował tylko alkohol, grill i ognisko. Za mało słońca, za pochmurnie, za dużo wiatru, za zimne noce. Przynajmniej pogoda udała się w ostatni dzień (tyle dobrego chociaż).
_________________
I Ty Gość możesz być w WOODSTOCKOWEJ Wiosce Wikingów
 
 
 
Bochenek  
Forumowy prawiczek

Wiek: 23
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 44
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Byłem od niedzieli i nie narzekam. Raz tylko było na tyle chłodno, że założyłem długie spodnie i ciepłe palto. Najgorsze dla mnie w tej pogodzie był wiatr. Przez niego czasami wydawało się, woodstock odbywa się w marcu.
 
 
Gocha  
Forumowy prawiczek


Dołączyła: 06 Lip 2015
Posty: 23
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pierwszy raz w życiu wzięłam na Wooda 2 pary spodni i kurtkę. W drodze do Kostrzyna robiło się cieplutko i już się porządnie wkurwiłam, że będę nosić te dodatkowe ciężary na darmo, ale następnego dnia przyszło zimno. W któryś dzień chodziłam ubrana w 2 pary spodni, nawet tak spałam. W nocy wiadomo, karimata, śpiwór, pełen ubiór wraz z bluzą, a na nogi narzucona kurtka, na brzuch bluza znajomego.
Kąpiele pod kranikami to był koszmar i nie mam pojęcia jakim cudem nie jestem chora.
Ale było zajebiście. :D
 
 
Bronson  
Lubi pieprzyć


Wiek: 31
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 389
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

A dajcie spokój z taką pogodą pizgawa przepotworna wiało nachalnie po twarzy i po plerach, namiotem targało jakby to co najmniej była Antarktyda. Chyba piątek wieczór to było apogeum, normalnie jesień slash zima, myslałem ze skisnę ale ze jechałem do dom to pociąg mnie ogrzał a przyjeżdżam a tam nagle upał, say what ?! Ale i tak byłem kozak w piatek po secie Tuff Enuff w okolicy namiotu mojego, rozebrałem się do bokserek, oblałem oblałem się wodą z Lidla i taka full prowizorka, rachu ciachu się wytarłem i byłem gotów na pójście dalej. Ale tego co wyżej to osobiście nie polecam, to było z serii nie róbcie tego w domu przy otwartym oknie późną jesienią ;)
 
 
czarnyaniol1990  
Rozkręca sie


Wiek: 27
Dołączyła: 14 Sie 2012
Posty: 244
Skąd: Kępno kiedys Zdw
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pogoda byla chyba ta rzecza ktora nsjbardziej rozczarowala mnie na tegorocznym uctoku...bylismy od poludnia w niedziele, naniot trzy razy zalany, nie mowiac o kilku pozrwanych foliach...o nocach nawet nie wspominam, nie zachecaly do integracji i szlajania sie po polu...co do mycia to my tylko raz bylismy pod kranami dokladnie w sobote a tak to baniak wody z lidla i bubusiowe chusteczki....
_________________
po co się bać kiedy w duszy gra muzyka...

życie jet jak pogo-bywa brutalnie ale w gruncie rzeczy to dobra zabawa...
 
 
 
Roni1133  
Forumowy prawiczek

Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 39
Skąd: Opolski
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pogoda masakryczna w nocy taka pizgawa ze 2 bluzy i dlugie spodnie nie pomagała dobrze że czlowiek napoil sie alkholem przynajmniej to go troche rozgrzewalo :P :D
 
 
tdsl  
Forumowy prawiczek


Wiek: 28
Dołączył: 23 Lip 2012
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Dla mnie była super! W końcu dało się żyć. Naprawdę nie wiem, na co tu narzekać. :D W poprzednich latach przez pół dnia głównie zdychałem i szukałem cienia, teraz była impreza przednia! A ten jeden upalny dzień na koniec to było w sam raz, dało się znieść :)
_________________
Svanuće dan koji će sve promeniti
to će biti dan buđenja!
I suviše sna otvorenih očiju
svaki nam je dan nedelja!
 
 
-VIKING-  
Na pewno offtopuje

Wiek: 33
Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 740
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Ale dziewczyny takie poubierane chodziły:(
_________________
I Ty Gość możesz być w WOODSTOCKOWEJ Wiosce Wikingów
 
 
 
Mazu  
Typowy spamer
Ninja z Kazachstanu


Wiek: 26
Dołączyła: 03 Sie 2009
Posty: 1048
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Byście tylko marudzili.
Owszem, pogoda nie dopisała, w nocy z piątku na sobotę było 8 stopni (!!!), ale nie ma co narzekać. Po pierwsze, w taką pogodę komary poszły spać, więc nie gryzły. Drugie co, to trzeba było zerknąć na prognozy długoterminowe, które o dziwo się sprawdziły (polecam stary wątek, gdzie zrobiłam zestawienie i temperatura + deszcz/słońce się sprawdziły mniej więcej).

Ja wzięłam w tym roku na tydzień pobytu 4 pary długich spodni i jedne krótkie, co ochroniło mnie przed zimnem nawet w chłodne noce (2 pary były luźne, więc mogłam założyć jedne na drugie). Do tego 2 cienkie bluzy, ciepły polar i kurtka przeciwdeszczowa... Znowu przemogłam się i wzięłam glany, ale mi się nie przydały.

Co do tego że komuś przemókł namiot - polecam folię malarską, jeśli po tylu latach na Woodzie jej nie bierzecie - wasza strata.

Jedyne na co mogę marudzić to pogoda w niedzielę, jak spędziliśmy 4 godziny w korku w 35 stopniowym upale, auć.
_________________
Mam na to wszystko wyje b a n eeeee <3
 
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

w ciągu dnia nie byłe według mnie źle - wolałem to, niż upały, choć faktycznie czasem przy myciu pizgało. Ale z kolei podczas Nagiej Mili w ogóle nie czuło się chłodu <haha>

ale w nocy - fakt, było ciężko... kumpel po środzie wywalił swój "ratunkowy śpiwór", który okazał się być foliowym workiem <szok> i poszedł do Kostrzyna do szmateksu po kurtkę. Dzień później następny dokupił sobie tam dziadkowy sweter i tak jakoś przesypiali kolejne noce... nawet alkohol wiele nie pomagał, bo najbardziej pizgało nad ranem...

a w nocy z piątku na sobote było ponoć 9 stopni, to mogło dać w kość! Ale też bez przesady - spałem pod cienkim śpiworem, w koszulce i krótkich gaciach, a żyję. W niedzielę akurat te upały kompletnie niepotrzebnie się utrzymywały, w korkach zabijało...
 
 
Pawlosek  
Forumowy prawiczek

Wiek: 25
Dołączył: 30 Cze 2013
Posty: 37
Skąd: Katowice
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pierwszy raz nie wziąłem ciepłych rzeczy i mocno się na tym przejechałem. Dobrze że w aucie kimałem i miałem lepiej ale tej jednej nocy bodajże właśnie z piątku na sobotę to też mnie ładnie wyziębiło.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi