Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)
sitemap
Poprzedni temat «» Następny temat
Dziwne sytuacje
Autor Wiadomość
magius  
Rozkręca sie
m000OOOOooOOO000ooo


Wiek: 29
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 241
Skąd: Legnica
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   Dziwne sytuacje

Jak w temacie. Czy zdarzyły się Wam jakieś dziwne/nietypowe historie na festiwalu? Może zacznę od mojej opowieści.
W nocy z piątku na sobotę w ASP wystawiana była sztuka przez Teatr 6. piętro o drugiej w nocy. To była ta noc co było tak zimno. Poszedłem jeszcze wcześniej obejrzeć z daleka koncert congo natty i o 1:30 stałem w kolejce przed ASP. Spektakl jak na mój gust świetny. Z górki wyruszyłem z kumplem w stronę naszych namiotów (byliśmy rozbici w lasku na przeciwko dużej sceny). Wchodzimy do obozowiska, pierwszy kolega i nagle zaczyna się mnie pytać, gdzie mój namiot. Odpowiedziałem, że jest tam gdzie zawsze. Nagle moim oczom ukazało się puste miejsce w którym stał namiot. Wyparował! Normalnie nie dowierzałem jak mógł o tak o wyparować, biorąc pod uwagę, że reszta obozowiczów kimała. Na szczęście tą noc przekimałem się u kuzyna.
Rano wstałem i poczułem potrzebę zawitania to toja na dłuższą chwilę <haha>
Plan wyjścia został natychmiastowo wprowadzony w życie. Podczas wędrówki do plastikowego pudełka szczęścia po raz kolejny musiałem przecierać swoje oczy ze zdumienia. Mój namiot był rozbity niedaleko diabelskiego młyna koło innych namiotów!! Zajrzałem tylko do środka żeby zobaczyć, czy rzeczy są - jakiś dwóch kolesi smacznie sobie na nich spało. Potrzeba jednak była silniejsza od natychmiastowego wywłaszczenia ich z nie swojej własności. Po zrobieniu roboty, wywaliłem ich ze swojego namiotu i odebrałem swoją własność. Jedynie zginęła mi bluza, oraz przybory do mycia - reszta rzeczy, plecak z ciuchami itp. na szczęście trzymałem w aucie. Bluzę dał mi kuzyn a przybory kupiłem w Lidlu. Chłopaki tłumaczyli się tym, że nie pamiętali jak się w tym namiocie znaleźli <rotfl3>
Jedynie atmosfera woodstocku powstrzymała mnie od tego, żeby im nie spuścić manta. To był mój siódmy wood a pierwszy raz taka dziwna akcja z happy endem się zdarzyła. Dodam, że jeszcze nigdy nic na woodzie mi nie ukradli.
A Wy mieliście podobne?
Zapraszam do dyskusji :)
 
 
 
Bronson  
Lubi pieprzyć


Wiek: 31
Dołączył: 01 Lip 2011
Posty: 390
Skąd: Wrocław
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

Jakiś koleś, który świecił latarką po namiocie i mówił: policja otwierać. Ktoś z forum? xd
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

magius napisał/a:
Jedynie atmosfera woodstocku powstrzymała mnie od tego, żeby im nie spuścić manta.


a szkoda, bo oni pod wpływem atmosfery mogą nie pamiętać kolejnego namiotu w jakim się znaleźli <z jezorem>
 
 
Effol  
Forumowy prawiczek
Kocie_flaki


Wiek: 31
Dołączyła: 03 Sie 2015
Posty: 10
Skąd: Zielona Góra
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

"Kibelki" były czyste ! Nawet po nocy nic nie wystawało ponad stan ... to było dziwne !! :)
 
 
Krispis  
Forumowy prawiczek

Wiek: 25
Dołączył: 20 Lip 2015
Posty: 9
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

Ja mam jedną sytuację którą mi opowiadali ludzie z obozowiska, bo ja wtedy byłem na koncercie. Przyszedł koleś, mega podpity i zaczął kopać po namiotach. Jak usłyszał żeby przestał zaczął kopać bardziej, więc ludzie z obozowiska się wkurzyli i trochę go poturbowali. Ale jak na dobrych ludzi przystało zaprowadzili go później do Pokojowego Patrolu żeby mu pomogli :) haha... <rotfl3>
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

Effol napisał/a:
Kibelki" były czyste ! Nawet po nocy nic nie wystawało ponad stan ... to było dziwne !! :)


pogratulować :) koło mnie najpierw przez dwa dni nie sprzątali, więc w 90% była piramidka... potem niby sprzątali, ale tyle ludzi się przewijało, że i tak trafić na czysty to jak wygrać w totka :D
 
 
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 258
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

Ja miałem taką jdną śmieszną sytuację w drodze powrotnej kiedy zmuszony przez okoliczności (koledzy z pokojowego patrolu nie wpuszczający dop pociągów) musiałem jechać do Krzyża i tam wsiąść do pociągu "zwykłego" w sensie nie dodatkowego music regio. Otóż jak ze znajomymi tam weszliśmy, ludzie pieknie odpicowani ani myśleli ustąpić miejsca, każdy z nich siedział twardo dupą na środku dwumiejscowego fotela. Wśród tych ludzi były dwie blondynki. Jedna z nich opierając swoje szanowne giry o drugi fotel, grzebiąc paluchem w utapetowanej buzi i grzebiąc w ząbkach raczyła wypowiedzieć złotą myśl coś w stylu : o matko te brudasy weszły :)
 
 
Cyman!  
Coś już napisał

Wiek: 31
Dołączył: 23 Mar 2011
Posty: 68
Skąd: TCV
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

ia_nn napisał/a:
Wśród tych ludzi były dwie blondynki. Jedna z nich opierając swoje szanowne giry o drugi fotel, grzebiąc paluchem w utapetowanej buzi i grzebiąc w ząbkach raczyła wypowiedzieć złotą myśl coś w stylu : o matko te brudasy weszły :)

Rozumiem, że przysiadłeś się właśnie do nich? :D
 
 
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 258
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 06 Sie, 2015   

Cyman! napisał/a:
ia_nn napisał/a:
Wśród tych ludzi były dwie blondynki. Jedna z nich opierając swoje szanowne giry o drugi fotel, grzebiąc paluchem w utapetowanej buzi i grzebiąc w ząbkach raczyła wypowiedzieć złotą myśl coś w stylu : o matko te brudasy weszły :)

Rozumiem, że przysiadłeś się właśnie do nich? :D


hahaha prawie :) Siedziałem po przeciwnej stronie niemal na ich wysokości :) Całe szczescie wysiadły w Poznaniu. Nie żebym nie lubił Poznania, ale dobrze że nie jechały ze mną do końca :)
 
 
drn_punk  
Forumowy prawiczek
i onanista


Wiek: 29
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 40
Skąd: capital city
Wysłany: Sob 08 Sie, 2015   

magius napisał/a:
po raz kolejny musiałem przecierać swoje oczy ze zdumienia. Mój namiot był rozbity niedaleko diabelskiego młyna koło innych namiotów

magius napisał/a:
Ja jednej nocy dorwałem sprej nie wiem skąd i napisałem na swoim namiocie MAGIUS z dwóch stron :D

Czyli mazanie swojego namiotu daje wymierne korzyści <haha>
 
 
 
magius  
Rozkręca sie
m000OOOOooOOO000ooo


Wiek: 29
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 241
Skąd: Legnica
Wysłany: Nie 09 Sie, 2015   

drn_punk napisał/a:
magius napisał/a:
po raz kolejny musiałem przecierać swoje oczy ze zdumienia. Mój namiot był rozbity niedaleko diabelskiego młyna koło innych namiotów

magius napisał/a:
Ja jednej nocy dorwałem sprej nie wiem skąd i napisałem na swoim namiocie MAGIUS z dwóch stron :D

Czyli mazanie swojego namiotu daje wymierne korzyści <haha>


Nie, nie. To ze sprayem to było w 2013 w tym roku tego nie zrobiłem, bo nie miałem spraya :D
 
 
 
drn_punk  
Forumowy prawiczek
i onanista


Wiek: 29
Dołączył: 23 Kwi 2010
Posty: 40
Skąd: capital city
Wysłany: Nie 09 Sie, 2015   

magius napisał/a:
Nie, nie. To ze sprayem to było w 2013 w tym roku tego nie zrobiłem, bo nie miałem spraya :D

Myślałem, że to nadal ten sam namiot. <pokazal jezyk>
Ja od lat mam jeden i jest już tak zniszczony, że samym wyglądem odstrasza złodziei <haha>
 
 
 
Mazu  
Typowy spamer
Ninja z Kazachstanu


Wiek: 26
Dołączyła: 03 Sie 2009
Posty: 1048
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 09 Sie, 2015   

Ja co roku usiłuję rozłożyć przedsionek i co roku mi to nie wychodzi :D W tym roku rozłożyłam, to ktoś mi się na niego wje*ał w nocy i po przedsionku i inżynierskiej konstrukcji xD

Z dziwnych sytuacji to zdecydowanie do wątku nadaje się nasza cygańska wojna z Poznaniem.

Siedzimy sobie we wtorek we wiosce, browarki lecą. A że byliśmy rozłożeni koło drogi, to i często przechodzili koło nas różni ludzie, do których zwykle coś krzyczeliśmy.
No i idzie sobie grupka ludzi, która śpiewa flagową Pyrkonową piosenkę "Elfy pedały", więc coś do nich krzyczymy. Obrzucili nasz obóz szyszkami... To my szyszkami w nich.
Potem przyszli jeszcze raz, z tarczami z karoserii od Corsy (m.in.). Wojna, nasz Król Cyganów poszedł na rozmowy pokojowe z ich królem co campingu (pałacu cyganów)... Tamten król wywalił mu koronę przez okienko... to nasz król hop i wyskoczył za koroną przez okienko... razem z karniszem i firanką...
Później masę innych walk, zabierania flag, ludzi, krzesełek, ale w końcu wojnę wygraliśmy :P Dobre też było, jak nasi wrócili z łupami wojennymi po wygranej walce... wielka radość, a tu się okazuje, że brakuje króla. To wracają odbić króla :P A król sobie z nimi siedzi i chleje :D
 
 
 
zokolic  
Lubi pieprzyć
Otwarte od 8 do 16


Wiek: 25
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 361
Skąd: Kołaczkowo
Wysłany: Pon 10 Sie, 2015   

Na samym początku chciałbym pozdrowić grupę kibiców ze Szczecina.

Rozbiliśmy się daleko za Greenpeace wzdłuż lasu, chcieliśmy być wygodni, ale towarzyscy. Okazało się, że przybiła do nas grupa kibiców, która była pierwszy raz na Woodstocku. Grali śpiewali... Właśnie. DARLI RYJA PRZEZ TRZY BITE JEBANE DNI. NON STOP.
- wcale nie wymyślam,nie żartuje. Ja wiem że Woodstock i można się bawić, ale nawet kokainowy baron się może w końcu nudzić. :V, Gang Albanii te sprawy.
Uznaliśmy, że posiadają nadprzyrodzone moce, albo jadą na gipsie. No nie da rady drzeć ryja przez trzy dni non stop. Cholera wie czy oni nawet spali.
17 osób z naszego obozu miało ich serdecznie dość. Na kacu - trzeba się chociaż godzinę przespać. :P
Śpiewali " Jak się przegramy to się schlamy, jak przegramy to się schlamy, jak zremisujemy TO SIĘ NAJEBIEMY" - tak to wyglądało. :D

W końcu ktoś w nocy nie wytrzymał.
Typ krzyczy: "Czy zamkniecie ryja chociaż na 20 minut!?"
-<pijackie śmiechy> ( Tym mnie rozbawili, że śmiałem się z nimi. : D)
Jeden trzeźwiejszy odpowiada "
-"jak ci za głośno to zadzwoń na policje"
xD I RYK POŁOWY POLA z gościa" xD

Dwa dni później, ktoś do nich poszedł. Były trzaski i tekst typu "Nie no kur, spokojnie"
<głuche uderzenie jakby ciało na ziemie i cisza. >
"GŁOŚNE - NO WKOŃCU KURWA" Macie zimne piwo przyłużcie mu bo siniak będzie. :P

I ZNOWU RYK Z POLA XD
Rano, jak skończyli pić i zaczęli kacować, załapali się na ładowanie akumulatorów w żuku.
GŁOŚNO BYŁO, ale nie byłem wredny - nic a nic. :D Turlali się po obozowisku jak robale xD
 
 
Sister Midnight  
Zakurwim dęsa ?
stawka większa niż cyce


Wiek: 30
Dołączyła: 10 Lut 2009
Posty: 2839
Skąd: zewsząd
Wysłany: Pon 10 Sie, 2015   

z dziwnych sytuacji to mi jedna zapadła w pamięć.. jeszcze nie zaczął się festiwal, idzie koło naszej wioski trzech kolesi, zatrzymują się koło namiotu ludzi rozbitych nieopodal, pytają nas czy to nasz namiot, a gdy się dowiedzieli, ze nie nasz to stweirdzili, że go biorą <zniesmaczony> ale dostali kilka bluzgów i poszli w pisdu... żeby nie było, goście zdecydowanie nie wyglądali na woodstockowiczów
 
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

zokolic napisał/a:
DARLI RYJA PRZEZ TRZY BITE JEBANE DNI. NON STOP.


to jest poważny problem. Woodstock, jak wiadomo, cichy nie jest, ale nie życzę nikomu być rozbitym koło takiej ekipy. Nawet na Woodstocku trzeba czasem się kimnąć, aby mieć siły na dalszą zabawę i w ogóle. Tymczasem radosnych ekip, które drą mordę przez niemal całą dobę jest sporo, to po prostu zero szacunku dla innych, ważne że oni mają zabawę.

Kiedyś byłem niedaleko jakiejś jebniętej grupy - darli się tak do godziny 22-giej, kiedy padali nawaleni, budzili się około 4-tej rano i znowu się darli przez cały dzień. Praktycznie przez cały PW nie spałem, bo kiedy wracałem z pola to właśnie oni zaczynali akcję. Dopiero ostatniego wieczoru udało mi się porządnie schlać i w połączeniu ze zmęczeniem spałem jak dziecko... ale wróciłem do domu skrajnie wyczerpany jak nigdy przedtem i potem... w tym roku niedaleko rozbita była ekipa z Konina, która potrafiła przez kilka godzin pod rząd wrzeszczeć "nie poruchasz, nie poruchasz..."... masakra po prostu...
 
 
forysiowa  
Lubi pieprzyć


Wiek: 21
Dołączyła: 16 Lis 2013
Posty: 305
Skąd: Jaworze
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

My w jeden dzień (a w zasadzie wieczór) mieliśmy obok siebie jakichś gości, którzy przyjechali strasznie późno (był chyba piątek) i podobno planowo dołączali do zaprzyjaźnionej ekipy obok. Nie dość, że chcieli nam się wrąbać na środek obozu (nieduża przestrzeń, taki "salon", miejsce na wspólne piwko między samochodem, a przyczepą, dodatkowo zamknięty po bokach namiotami naszymi), a później, po wyperswadowaniu tego pomysłu, na jedyne wejście do obozu - jakiś niecały metr między autem a słupem - to jeszcze darli mordy, kozaczyli i wyglądali jak agresywne dresy z przeciętnego meczu piłki nożnej. Ostatecznie namiotu nie postawili, choć próbowali to uczynić nawet do góry podłogą, ponieważ uznali, że szczyt namiotu, jako, że węższy, doskonale wpasuje się między dwa ciasno stojące już od kilku dni namioty. Na luźno rozrzuconych częściach swojego tymczasowego domu, czterej panowie rozpoczęli imprezę. Wrzaski, picie piwa z lejka i rozlewanie go po namiotach innych, śmiechy, pijackie śpiewy i tak dalej. I tak do około 4:15 nad ranem. Miarka się przebrała, kiedy podszedł do nich ktoś i zapytał o zielsko. Nie poratowali, ale stwierdzili, że w zamian mają kwasy. Mniej niż kwadrans później u panów była tak zwana S-ka, przetrzepali do samych gaci, krzykacze się uspokoili. Z jednego z namiotów, nad którymi prowadzili imprezę wychynęła niewiasta i kazała im wypierdalać, bo wszyscy tutaj chcą spać. Tym razem posłuchali, mimo że wcześniej próby wyrzucenia natrętów podejmowało już kilka, jak nie kilkanaście osób.
 
 
 
zokolic  
Lubi pieprzyć
Otwarte od 8 do 16


Wiek: 25
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 361
Skąd: Kołaczkowo
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

Pudelek napisał/a:
zokolic napisał/a:
DARLI RYJA PRZEZ TRZY BITE JEBANE DNI. NON STOP.

"nie poruchasz, nie poruchasz..."... masakra po prostu...


Czy to nie była grupa pod sztandarem "NIEWYBREDNI" ?
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

to była ta grupa, sztandaru "Niewybredni" nie widziałem

 
 
zokolic  
Lubi pieprzyć
Otwarte od 8 do 16


Wiek: 25
Dołączył: 08 Lip 2015
Posty: 361
Skąd: Kołaczkowo
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

Mówimy o zupełni innych grupach, oczywiście niewybredni byli bardzo przyjaźnie nastawieni do życia.
 
 
kabanos  
Coś już napisał

Wiek: 28
Dołączył: 03 Mar 2015
Posty: 67
Skąd: legnica
Wysłany: Śro 12 Sie, 2015   

My w jeden dzień (a w zasadzie wieczór) mieliśmy obok siebie jakichś gości, którzy przyjechali strasznie późno (był chyba piątek) i podobno planowo dołączali do zaprzyjaźnionej ekipy obok. Nie dość, że chcieli nam się wrąbać na środek obozu (nieduża przestrzeń, taki "salon", miejsce na wspólne piwko między samochodem, a przyczepą, dodatkowo zamknięty po bokach namiotami naszymi), a później, po wyperswadowaniu tego pomysłu, na jedyne wejście do obozu - jakiś niecały metr między autem a słupem - to jeszcze darli mordy, kozaczyli i wyglądali jak agresywne dresy z przeciętnego meczu piłki nożnej. Ostatecznie namiotu nie postawili, choć próbowali to uczynić nawet do góry podłogą, ponieważ uznali, że szczyt namiotu, jako, że węższy, doskonale wpasuje się między dwa ciasno stojące już od kilku dni namioty. Na luźno rozrzuconych częściach swojego tymczasowego domu, czterej panowie rozpoczęli imprezę. Wrzaski, picie piwa z lejka i rozlewanie go po namiotach innych, śmiechy, pijackie śpiewy i tak dalej. I tak do około 4:15 nad ranem. Miarka się przebrała, kiedy podszedł do nich ktoś i zapytał o zielsko. Nie poratowali, ale stwierdzili, że w zamian mają kwasy. Mniej niż kwadrans później u panów była tak zwana S-ka, przetrzepali do samych gaci, krzykacze się uspokoili. Z jednego z namiotów, nad którymi prowadzili imprezę wychynęła niewiasta i kazała im wypierdalać, bo wszyscy tutaj chcą spać. Tym razem posłuchali, mimo że wcześniej próby wyrzucenia natrętów podejmowało już kilka, jak nie kilkanaście osób.TAK jeszcze kurwa wprowadzicie godzine policyjna jak darli morde do 4 rano to bardzo dobrze znaczy ze sie dobrze bawili ,to jest woodstock a nie pielgrzymka na jasna gore .A jak lubia kwasy to ich sprawa i mie powinno was to interesowac. <zly>
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - opowiadania