Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)
sitemap
Poprzedni temat «» Następny temat
Moja wyprawa na Woodstock \m/
Autor Wiadomość
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
  Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   Moja wyprawa na Woodstock \m/

Witam mam na imię Szymon, mam 16 lat i w tym roku idę na Woodstock.
Jeżeli ktoś się dziwi czemu napisałem, ze idę to od razu wyjaśniam wątpliwości.
Gdyż sprawa wygląda następująco, jestem harcerzem od 5 lat i działam w elitarnej drużynie "NSZ" z którą przeżywam wiele extremalnych przygód(nie pytajcie jakich)
i dostałem zadanie na stopień(jedno z sześciu) aby przejść 100 km w jeden dzień(24h).
I w tym momencie pomyślałem aby pójść na Woodstock, dokładniej to od Poznania do Skwierzyny( http://www.zumi.pl/trasa....d1=&cId2=&sId2= ) proszę nie patrzeć na to ze zumi pokazuje iż szedł bym ponad 24h gdyż zumi myśli, że ja będę szedł z prędkością 4km/h co jest nie zgodne z prawdą bo ja będę cały czas szedł z prędkością 6-7km/h. Będę zmęczony więc prześpię się gdzieś na przystanku autobusowym albo na ławce. Dalej na pewno złapię jakiegoś "stopa" i dojadę do Kostrzyna
I właśnie w tym momencie jest moje pytanie co zabrać ze sobą i jak to spakować do plecaka 50 litrów? jeżeli chodzi o namiot to nie biorę zwykłego tylko tzw. wojskowa pałatkę która jest dużo mniejsza i lepsza do transportu. śpiwór tez jest dosyć mały choć zastanawiam się czy nie zabrać koca zamiast śpiwora. na pewno biorę ze sobą desanty i trampki, oraz 5 koszulek, 2 pary spodni(długie i krótkie), 4 pary skarpet, 3 pary gaci, ręcznik, mydło, szampon, koszula, okulary, chustki dziecięce, ponoć lepsze niż co chwilowe mycie rąk albo pach, karimata, bundeswerka, pieszczocha, chusta na twarz, parówki, woda, szczotka do włosów i to chyba by było wszystko.

Z góry dzięki za pomoc.
 
 
 
Vorathiel  
Lubi pieprzyć


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 595
Skąd: Nowa Huta k.Krakowa
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Przemyślałeś te parówki? Na gorącu mogą sie nieźle zepsuć.
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Właściwie to tak, iale te parówki będę jadł idąc aby nie tracić czasu na zatrzymywanie się na posiłek. a dla tego parówki bo nie trzeba ich gotować i są nie drogie i małe.
 
 
 
woodstock92  
Lubi pieprzyć


Wiek: 26
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 372
Skąd: Pieniężno
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Nie lepiej Ci od razu łapać stopa>>??
Rodzice Ci pozwalają na taki marsz??
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

No właśnie o to chodzi, że ja dogadałem się z druhem na ten temat i rodzice będą myśleć ze jestem na 5 dniowym biwaku harcerskim. Wiec dadzą mi kasę 90zł bo powiedziałem ze tyle będzie kosztować ten biwak. Ale właśnie o to chodzi abym przeszedł te 100 km w jeden dzień.
 
 
 
lubczyk  
Forumowy prawiczek
Spieprzaj dziadu.


Wiek: 26
Dołączył: 01 Lip 2010
Posty: 21
Skąd: Lubliniec
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

No to pogratulować odpowiedzialności drużynowego/przybocznego :roll:.
 
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Po prostu rodzice by mnie samego nie puścili bo uważają że jestem nie odpowiedzialny.

[ Dodano: Pon 27 Cze, 2011 ]
I ,że sam sobie nie poradzę.
 
 
 
Nakata  
Coś już napisał

Wiek: 28
Dołączył: 27 Mar 2011
Posty: 51
Skąd: Stalowa Wola
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Jeśli rodzice uważają że jestes nie odpowiedzialny to pewnie maja ku temu powody.
Przemyśl lepiej wszystko i zastanów się czy lepiej im o tym nie powiedzieć. Co zrobisz jeśli np. stanie Ci się coś po drodze?? Myślałeś o tym?
Druga sprawa chcesz przeżyć o samych parówkach? Nie lepiej wziąć kawałek chleba jakieś konserwy, pasztety, jakąś czekoladę, batony itp. Sądzę że jest to bardziej pożywne niż surowe parówki. Nie oszczędzaj czasu na jedzenie ponieważ lepiej jest usiąść te 5-10 min niż jedząc w trakcie marszu.
 
 
Vorathiel  
Lubi pieprzyć


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 595
Skąd: Nowa Huta k.Krakowa
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

O batony to świetna, energetyczna rzecz. Wyprawy na biegun północny polecają najbardziej baton... Picnic*. Nie wiem czy można je jeszcze dostać w Polsce, kiedys były. ; )


@Nakata - to tylko 24 godziny, Nie przesadzajmy z tymi konserwami. : )



*źródło - Monstrualna Erudycja. : P
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Czekoladę biorę na drogę i parówki, a posiłki na już w Kostrzynie to albo u Krishny albo coś z Woodstockowego menu, a co do wypadku to jestem harcerzem i przeszedłem rozszerzony kurs surviwalu i pierwszej pomocy a pond to zabieram jeszcze z soba mała apteczkę wojskową.

[ Dodano: Pon 27 Cze, 2011 ]
A o wszystkim opowiem rodzicom gdzieś po roku lub w dniu 18-tych urodzin

[ Dodano: Pon 27 Cze, 2011 ]
Wszystkim polecam wziąć ze sobą jakieś tabletki na zołądek wrazie sraczki albo innych kłopotów. Wiem, że sie wymądżam się ale ja mam zawsze przy sobie 3 tabletki Linexu i juz nie raz uratowały mi zycie.
 
 
 
smiercionosna  
Forumowy prawiczek
Zaczarowana Tobą


Wiek: 28
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 15
Skąd: Dobroszyce
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Z własnego doświadczeni wiem, że lepiej powiedzieć rodzicom, gdzie się jedzie. Jeśli już chcesz przejść ten kawał drogi, to lepiej niech drużynowy, zamiast ściemniać gdzie jesteś, pójdzie z Tobą. Sama byłam w harcerstwie i chodzą tm raczej ludzie odpowiedzialni, a wydaje mi się, że ani Ty ani Twój drużynowy tacy nie jesteście. Sama miałam 17 lat jak pojechałam 1 raz na Woodstock, ale moja mama wiedziała gdzie jadę, z kim jadę i dzwoniłam do niej 2 razy dziennie i często pisałam sms, żeby się nie martwiła. A Ty chyba swoich rodziców chcesz przyprawić o zawał. Poza tym jechanie na samych parówkach? Chyba oszalałeś. Musisz a) przede wszystkim dużo pić wody - ale chyba to jest oczywista oczywistość i nie trzeba o tym wspominać (mam nadzieję), b) jeśli jednak poszedł byś na nogach te 100 km (Boże broń) to licz się z tym, że taki marsz spala dużo kalorii - masz zamiar iść 24 h - gdzie w ciągu 10 min marszu spala się 300 kcal to masz w ciągu doby 432000 kcal a parówka ma ok 259 kcal. Proste - musiałbyś ich chyba tonę zjeść, żeby nie paść. Na taką trasę musisz jeść coś wysoko kalorycznego.
Rozumiem, że robisz stopień wędrownika? Z tego co wiem, sam sobie wyznaczasz zadania, a Twoje z całym szacunkiem to głupota. Chyba, że chodzisz codziennie po 30 km.
 
 
erazel  
Rozkręca sie


Wiek: 31
Dołączył: 15 Lip 2010
Posty: 144
Skąd: kraków
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

nie będe się wypowiadał o sensie tego typu imprezy, ale powiem Ci jedno:

na jedzeniu nie oszczędzaj.
na samych parówkach nic kolego nie zdziałasz. Przecież w nich to sam tłuszcz głównie siedzi, a tobie będą potrzebnę węglowodony i to złożone najlepiej, żebyś nie zemdlał po 10km w słońcu.

czyli najlepiej pieczywo razowe i do tego białko (wędlina). Zrób sobie kilka porządnych kanapek, dołóż parę batonów energetycznych (zwykłe snikersy wystarczą) no i koniecznie spore ilości wody (żadne pepsi cole czy inne kolorowe świnstwa, zwykła mineralka niegazowane jest najlepsza).

smiercionosna napisał/a:
masz zamiar iść 24 h - gdzie w ciągu 10 min marszu spala się 300 kcal to masz w ciągu doby 432000 kcal a parówka ma ok 259 kcal.


trochę przesadzasz z tym zapotrzebowaniem kalorycznym, gdybyśmy tracili 300kcal na 10 min marszu to wszyscy byliby anorektykami. 432000 kcl? tyle to dziewczyna w Twoim wieku przez 10 miesięcy zjada ;-) nie liczy się ilość a jakość pożywienia, a koledze spokojnie starczy normalny dobowy bilans 2500kcal, czyli w dużym przybliżeniu 4 porządne kanapki + parę batonów.
  
 
 
tom_blake  
Coś już napisał


Dołączył: 02 Maj 2011
Posty: 86
Skąd: z Marsa
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

kurcze gratuluje odwagi, ale martwie się troche o rozsądek. Nie miałem pojęcia że nawet w harcerstwie potrzeba takich poświęceń by stać się "kimś". Fajna inicjatywa ale wydaje mi się że dla 16-sto latka to trochę za dużo...
 
 
Vorathiel  
Lubi pieprzyć


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 595
Skąd: Nowa Huta k.Krakowa
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

No, chyba, ze jestes gruby i masz co spalac. Po pewnym czasie organizm sie przestawi z pobierania energii z tego co zjadłeść na Twój tłuszcz. Przy takim (dłguim i dużym) wysiłku można naprawde sporo tłuszczu spalić (i się trzymać, nie mdleć i mieć siły do dalszego chodzenia), ale najpierw trzeba ten tłuszcz mieć.
 
 
Wiaderko  
Rozkręca sie

Wiek: 27
Dołączył: 16 Lut 2010
Posty: 247
Skąd: Rybnik
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

smiercionosna napisał/a:
gdzie w ciągu 10 min marszu spala się 300 kcal

[video]http://www.youtube.com/watch?v=1hbtJJWm1FA[/video]
Sorry nie mogłem się powstrzymać xDD
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Jak by to tobie smiercionosna powiedzieć moi rodzice są inni niż wszyscy( nie pytaj w jakim sensie bo tego nie da sie opisać pojedynczymi przypadkami). i ten stopień to nie wędrownik tylko ćwik. i to że ty po 30 km nie masz na nic siły to nie oznacza ze inni tez będa wypompowani. to zadanie polegało na tym aby najpierw samemu sobie zrobić 2 miesięczny trening który ma cię przygotować do tego wyczynu. Czyli ja raz w tygodniu idę do babci piechotą w dwie strony(razem 30km) za tydzień to będzie 50km bo będziemy z kolegami nad jezioro na biwaki jeździć więc o kondycje sie nie martwię.
Erazel tobie chce powiedzieć w czasie tego treningu już nauczyłem się odpowiednio zywić i nawadniać w czasie wyczerpującej podróży, ponad to jeżeli czytałeś wyżej przeszedłem rozszerzony kurs surviwalu z czego można wyciągnąć ze potrafię odpowiednio sie nawodnić i najeść,
A ty tom_blake pamiętaj ze to jest jedno z sześciu zadań i biwaki naszej drużyny nie wyglądają jak biwak harcerek tylko bardziej jak dżungla w której kilku dzikusów zrobiło sobie osobne obozy.

[ Dodano: Pon 27 Cze, 2011 ]
I jeszcze jedno jeżeli chodzi o te parówki to, to była tylko propozycja a nie deklaracja" Biorę parówki i koniec"
 
 
 
Vorathiel  
Lubi pieprzyć


Wiek: 27
Dołączył: 13 Kwi 2011
Posty: 595
Skąd: Nowa Huta k.Krakowa
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

No to mysle, ze Cie odsunelismy od tego pomyslu [parówek]. : P

Niemniej - nie wiem wlasciwie o co pytasz, skoro sam wlasciwie wszystko wiesz najlepiej (nie nasmiewam sie, tylko serio tak to odczytuje. : P). Powodzenia w kazdym razie. ; )
 
 
żaba  
Rozkręca sie
łajza

Wiek: 27
Dołączyła: 09 Cze 2011
Posty: 100
Skąd: ze wsi
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Napiszę tylko tyle, że nie dziwię się Twoim rodzicom, że by Cię nie puścili, bo jesteś mega nieodpowiedzialny. Ale wiem też, że gadanie starszych cioteczek na nic się nie przyda. Czy pomyślałeś o tym, że po takim wysiłku będziesz wycieńczony, i bycie na woodstocku po takim wysiłku to tylko droga przez mękę, przynajmniej tak byłoby w moim przypadku. Poza tym, 16 lat to zdecydowanie za mało na takie coś. Pomyślałeś o tym, że może Ci się stać coś z czym sam sobie nie poradzisz? Bo wydaje mi się, że jesteś święcie przekonany o swojej zajebistości...

erazel napisał/a:
no i koniecznie spore ilości wody (żadne pepsi cole czy inne kolorowe świnstwa, zwykła mineralka niegazowane jest najlepsza).


woda mineralna okok, ale tylko z niewielką ilością cukru - sama w żadnym wypadku. Sama woda tylko wypłukuje wartości odżywcze, nie jest zatrzymywana w organizmie.
 
 
 
smiercionosna  
Forumowy prawiczek
Zaczarowana Tobą


Wiek: 28
Dołączyła: 08 Cze 2011
Posty: 15
Skąd: Dobroszyce
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

szympas95666 napisał/a:
Jak by to tobie smiercionosna powiedzieć moi rodzice są inni niż wszyscy( nie pytaj w jakim sensie bo tego nie da sie opisać pojedynczymi przypadkami). i ten stopień to nie wędrownik tylko ćwik. i to że ty po 30 km nie masz na nic siły to nie oznacza ze inni tez będa wypompowani.


Uwierz, że moja mama też jest inna ;) żebym mogła w ogóle pojechać na Woodstock mój narzeczony (wtedy chłopak) musiał moją Matulę wziąć podstępem, więc wiesz ;)

Co do tego, że 30 km i padam, to racja - co najwyżej 8 i jest spoko ;)

Jeśli jesteś do tego przygotowany - czyli tak jak mówisz od 2 miesięcy chodzisz po 30 km - to ok - możesz być z siebie dumny, nie przeczę, jednak dalej uważam, że jeśli przedstawisz rodzicom racjonalne argumenty i uzmysłowisz im jak ważne jest w Twoim życiu harcerstwo i inne takie to powinni być przychylni.

A jeśli wolisz to najpierw wybadaj grunt - a co by było gdyby i takie tam, później daj im do zrozumienia swoim zachowaniem, że dasz sobie radę i jesteś odpowiedzialnym młodym człowiekiem.
Poza tym kolego masz jeszcze ponad 1 miesiąc i zawsze możesz rodziców do tego pomysłu przygotowywać stopniowo.
Jeśli tak Ci na tym zależy - mów im, że zrobisz to w przyszłym roku - będzie to po części prawda i wtedy już ostatecznie możesz skorzystać z pomocy drużynowego/ej.


BTW Kolego nie do wiarku poszperaj sobie w necie i sprawdź ile się spala kcal przy normalnych czynnościach ;) A śmiech Waldusia bardzo lubię, dzięki za poprawienie nastroju ;)
 
 
vin  
Zakurwim dęsa ?


Wiek: 30
Dołączyła: 20 Lut 2010
Posty: 2646
Skąd: Piernikowo
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

ale Mu wszyscy nagadali :) niech idzie..sparzy się to więcej nie będzie wymyślał..oby tylko miał tyle w głowie, że jak będzie widział, że coś jest nie tak lub nie da rady..to złapie stopa i dojedzie tam zamiast dojsć..

Bardziej mnie dziwi postawa drużynowego..ja bym nie brała na siebie takiej odpowiedzialności, bo jednak jakby się coś stało to wyrzuty sumienia do końca życia.
 
 
 
szympas95666  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączył: 29 Maj 2010
Posty: 33
Skąd: POZNAŃ
Wysłany: Pon 27 Cze, 2011   

Wiem dwie rzeczy, po pierwsze cała drużyna oraz koledzy z klasy(byłej bo właśnie skończyłem gimnazjum) mnie wspiera i pomagaj w przygotowaniu. A po drugie zapomniałem napisać to na początku ale robię to również ze względu na pewną dziewczynę. A o tym czy mi się uda dowiemy się nie prędzej niż 8 sierpnia. dziękuję za wszelką pomoc(pisząc pomoc mam na myśli tez krytykę) serdecznie dziękuje i mam nadzieje, że będę mógł się w przyszłości zrewanżować . :-D
  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - mangi