Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)
sitemap
Poprzedni temat «» Następny temat
Nice People Take Drugs
Autor Wiadomość
Simon  
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1107
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 28 Maj, 2010   Nice People Take Drugs

Niedawno w Kalwarii Zebrzydowskiej policja rozbiła groźną szajkę handlarzy. Stanowili ją dwaj maturzyści. Zabezpieczono przy nich niecały gram (!) marihuany. Tak właśnie wygląda większość postępowań w sprawach o narkotyki. Prowadzonych z pasją przez organy ściągania za pieniądze podatników.

Panie Doktorze jawnie i chętnie przyznaje się Pan do tego, że jest zwolennikiem legalizacji narkotyków. Nawet więcej. Aktywnie działa na jej rzecz. Prawnik, nauczyciel akademicki i narkotyki? Dlaczego?

Dr Mateusz Klinowski: Zadecydowały doświadczenia osobiste. Wielu moich znajomych stało się ofiarami długoletniej konsumpcji narkotyków. Oraz – dodatkowo – państwowych represji, jakie w związku z tym ich spotkały. Zaszkodzili sobie prowadząc rokendrolowy tryb życia, a do tego Polska potraktowała ich z buta – zamiast pomocy oferując więzienie…

W Polsce karze się ludzi za branie narkotyków?

Oczywiście. Problem polega właśnie na tym, że dziesięć lat temu politycy zdecydowali, że posiadanie narkotyków jest na tyle poważne przestępstwo, że powinno być karane więzieniem. Niezależnie od celu posiadania oraz ilości posiadanych środków. W ten sposób w ostatniej dekadzie staliśmy się absolutnym europejskim liderem, jeśli chodzi o karanie więzieniem za konsumpcję narkotyków. Przecież największą grupą posiadaczy są właśnie konsumenci narkotyków. Bijemy na głowę wszystkich z wyjątkiem Chorwacji i Białorusi. Kary idą w tysiące.

Mówi Pan o tysiącach wyroków. Uważa Pan, że posiadanie nie powinno być karane?

Karanie posiadania narkotyków miało służyć walce z dealerami. I co? Za handel narkotykami skazywanych jest niezmiennie tyle samo osób. O 1500% wzrosła zaś liczba kar za posiadanie. Badania pokazują, że karani są na ogół ludzie młodzi, niemający nic wspólnego z przestępczością zorganizowaną, posiadający znikome ilości marihuany.

Decydują o tym same przepisy czy też praktyka ich stosowania?

To przede wszystkim kwestia złego prawa. Nie można zakazywać posiadania narkotyków i liczyć, że policja będzie ścigać tylko dealerów. Ściga się kogo popadnie. W dodatku prawo egzekwowane jest z zastanawiającą surowością. Kary więzienia za posiadanie nawet minimalnych ilości zakazanych używek orzekane są częściej i w większym wymiarze niż wynikałoby to z porównania z rzeczywiście społecznie szkodliwymi zachowaniami, jak kradzieże, rozboje, pobicia czy gwałty!

Ktoś, kto codziennie pali marihuanę i hoduje ją na własne potrzeby, ma w domu setki gramów. Za taki czyn może wylądować w więzieniu na długie lata. To nie mieści się w głowie.

Koszty społeczne takiego ustawodawstwa są ogromne. Do tego dochodzą wymierne straty finansowe. Niedawno opublikowany raport Instytutu Spraw Publicznych dowodzi, że karalność posiadania narkotyków kosztuje 80 mln złotych rocznie. Te pieniądze powinny iść na leczenie i zapobieganie narkomanii.

Sugeruje Pan, że zamiast na ściganie lepiej wydawać pieniądze na terapię?

Za ułamek wymienionej przeze mnie kwoty moglibyśmy objąć terapią substytucyjną WSZYSTKICH uzależnionych od heroiny w Polsce. To byłoby faktyczne zapobieganie narkomanii.

Teraz w Polsce nie leczy się narkomanów?

Faktyczny monopol na leczenie posiada Monar, organizacja skupiająca ośrodki stosujące wątpliwej jakości metody – kosztowne, nieefektywne i przestarzałe. Na świecie uzależnienie od opiatów leczy się poprzez substytucję. U nas politycy wolą finansować Monar, którego przedstawiciele, na czele z Prezes – Panią Jolantą Koczurowską, wykorzystując autorytet tej instytucji, legitymizują obecny stan prawny. Twierdząc, że wszystko jest w najlepszym porządku.

Metoda substytucyjna jest o wiele tańsza i znacznie bardziej skuteczna. Ale pomysłem Monaru na leczenie jest abstynencja. Jej przeciwieństwo. Substytucję Monar traktuje z podejrzliwością, próbując – wbrew stanowisku pozostałych organizacji pozarządowych zajmujących się pomocą osobom uzależnionym – tak wpłynąć na kształt prawa, aby utrudnić osobom potrzebującym do niej dostęp.

Coś, co wszędzie w Europie traktowane jest jako jeden z podstawowych sposobów leczenia uzależnień od heroiny, w Polsce, zdaniem Monar, ma być środkiem ostatecznym, limitowanym i stosowanym na końcu.

A czy dostępność narkotyków nie zmniejszyła się za sprawą restrykcyjności polskiej ustawy?

Ani trochę. Stało się odwrotnie – wzrosła. Wskazują na to m.in. spadające ceny. Innego efektu nie można było się spodziewać. W moc obostrzeń nie wierzą zresztą sami funkcjonariusze organów ścigania. Policjanci, prokuratorzy i sędziowie zapytani przez ankieterów Instytutu Spraw Publicznych o to, jak oceniają sensowność karalności posiadania, nie ukrywają, że nie realizuje ona żadnego z zakładanych celów – nie zapobiega sięganiu po narkotyki, nie odstrasza, nie pomaga zwalczać narkomanii, nie ogranicza handlu. Do tego dochodzi jeszcze kwestia naruszeń praw i swobód obywatelskich.

???

Obowiązujące prawo jest sprzeczne z Konstytucją. Dzisiaj właściwie każdy w oczach policjanta może uchodzić za podejrzanego o posiadanie narkotyków. Policja skwapliwie z tego korzysta. Rutynowo zatrzymuje się przypadkowych ludzi, przetrząsa im kieszenie.

Aż 48% policjantów i 42% prokuratorów w Polsce przyznaje się do tego, że za posiadanie ścigają ludzi, którym nie udowodniono posiadania narkotyków! Niektórzy z nich twierdzą, że dotyczy to większości (sic!) prowadzonych przez nich spraw!

Gdy niedawno dyskutowano zakaz palenia w miejscach publicznych, od lewa do prawa słychać było pełne oburzenia głosy polityków broniących swobód obywatelskich. Wicemarszałek Sejmu RP, Stefan Niesiołowski mówi, że zakaz palenia w barach stanowi przykład represjonowania obywateli, a jednocześnie kilkanaście tysięcy ludzi rocznie jest skazywanych przez sądy na karę więzienia, bo mają przy sobie jakieś nieznaczne ilości marihuany czy amfetaminy.

Na czele naszego państwa stoi Donald Tusk – zadeklarowany przecież palacz marihuany. Co on, albo senator Piesiewicz – autorytet moralny – zrobili dla młodych ludzi, których rządzone przez nich państwo skazuje na kary więzienia?

Polska Sieć ds. Polityki Narkotykowej, w której Pan działa, przygotowuje jakieś projekty zmian? Co chcecie osiągnąć?

Sieć jest organizacją pozarządową, która grupuje ekspertów różnych dziedziń zajmujących się rozmaitymi aspektami narkomanii i polityki narkotykowej. Walczymy o zmiany, ale na obecnym etapie najważniejsze dla nas jest wsparcie dla projektu nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, który przygotowało Ministerstwo Sprawiedliwości. Nowelizacja kładzie nacisk na leczenie i pomoc osobom zażywającym narkotyki, a nie na ich karanie, co miało miejsce dotychczas.

Nowelizacja stwarza też możliwość odstępowania od ścigania konsumentów narkotyków. Trudno powiedzieć, na ile przełoży się to na poprawę sytuacji.

A jak wygląda sytuacja w innych krajach? Przecież wszędzie posiadanie narkotyków jest przestępstwem. Wszyscy się mylą?

We wszystkich krajach europejskich posiadanie narkotyków uznane jest za przestępstwo. To wynik porozumień międzynarodowych. Wszędzie jednak przyjęto rozwiązania, które faktycznie oznaczają tolerowanie posiadania i konsumpcji narkotyków. Wszędzie – poza Polską.

Modelowym przykładem jest Holandia, gdzie toleruje się nie tylko posiadanie, ale także sprzedaż pewnych ilości marihuany i innych substancji psychoaktywnych. Wbrew doniesieniom prasowym model holenderski jest sukcesem. O jego przyszłości rozmawiałem w grudniu w Amsterdamie na specjalnym spotkaniu z przedstawicielami holenderskiego Ministerstwa Zdrowia.

Ale przecież nie wszystko wygląda tak różowo. Choćby problem narkoturystyki…

Za jego wystąpienie nie odpowiada przecież tolerowanie obrotu narkotykami przez Holendrów, lecz polityka sąsiednich krajów, które takiej tolerancji nie przejawiają.

Ilość „narkoturystów” dowodzi, że w Europie istnieje spory popyt na marihuanę. Polacy też tam jeżdżą?

Nieczęsto. Już prędzej będziemy wybierać się do Czech, o których ostatnio stało się głośno. Czesi nie zrobili jednak niczego szczególnego. Określili tylko dokładnie, jaka ilość narkotyków jest „nieznaczna”. Dla opinii publicznej i polskich polityków przyjęte przez nich liczby są szokiem, ale to przecież europejski standard. Nic niezwykłego.

Są tacy, którzy mówią, że marihuana jest groźna, bowiem prowadzi do sięgania po inne, bardziej szkodliwe narkotyki. Łatwiejszy dostęp do niej tylko zwiększy liczbę uzależnionych…

To mit. Według wiarygodnych danych podawanych przez Europejskie Centrum Monitoringu Narkotyków i Narkomanii, marihuanę regularnie pali mniej więcej 12 mln dorosłych Europejczyków, podczas gdy liczba regularnych konsumentów wszystkich pozostałych narkotyków nie przekracza 5 mln.

W Polsce zaczyna się też wreszcie otwarcie mówić się o medycznych zastosowaniach uznawanych za narkotyki substancji. Marihuana przynosi ulgę w cierpieniu wielu osobom, podobnie jak opioidowe, podobne do heroiny, środki przeciwbólowe. Lecz polscy lekarze zwyczajnie boją się je stosować.

Vicodin – silnie uzależniający lek, polskiej widowni znany z serialu Dr. House, jest najczęściej przepisywanym na receptę lekiem w USA. Wyprzedza nawet antybiotyki. U nas w leczeniu bólu jest praktycznie nieznany. To nie przypadek. Efektem tego jest cierpienie pacjentów.

Boli, ale przynajmniej nie sięgają po narkotyki…

Jeżeli, jak Pan twierdzi, nie ma uzasadnienia dla karania za posiadanie i istnieje duży popyt na miękkie narkotyki, to czy można uznać, że legalizacja jest nieuchronna?

Legalizacja narkotyków jest przesądzona. Pytanie tylko, kiedy ona nastąpi. USA, kraj, w którym 40 lat temu zaczęła się wojna z narkotykami, a której przejawem jest karalność posiadania i uznanie konsumentów narkotyków za przestępców, dokonał w ostatnim czasie radykalnego zwrotu w swojej polityce względem nielegalnych używek.

14 Stanów już zalegalizowało produkcję, handel i konsumpcję marihuany dla celów medycznych. W opinii publicznej zaszły tak znaczne zmiany, że nawet konserwatywni politycy opowiadają się za dalszą liberalizacją prawa.

Na to wszystko nakłada się sytuacja w Meksyku, której opanowanie możliwe jest tylko poprzez podkopanie ekonomicznych podstaw istniejącego tam czarnego rynku. A więc – ostatecznie – poprzez przeniesienie i zalegalizowanie produkcji głównego towaru eksportowego karteli – marihuany – do USA. Stany po prostu nie mają już wyjścia. Ich podejście, skopiowane częściowo dziesięć lat temu przez Polskę, zbankrutowało.

A Europa?

Zmieni się prawo międzynarodowe, zmieni się sytuacja w Europie. To tylko kwestia czasu.

Naprawdę wierzy Pan, że w naszym kraju możliwa jest tak radykalna zmiana?

Nie tylko w kwestii narkotyków polską klasę polityczną cecc...je ignorancja. Jesteśmy skansenem, gdzie wciąż toczy się wojna z narkotykami, którą świat już dawno zakończył. To trzeba zmienić.

Musimy zacząć wywierać nacisk na rządzących. Jeżeli nie zaczniemy domagać się realizacji naszych praw i wolności, w tym prawa do skutecznego leczenia, przynoszącego ulgę w cierpieniu, politycy sami z siebie niewiele zrobią. Żyją przecież w cieniu sondaży.

Lecz czy nie jest tak, że obywatele Polski w istocie popierają podejście represyjne?

Owszem, duża część opinii publicznej w Polsce popiera surowe karanie „narkomanów”, wychodząc z założenia, że to działa. Że uchroni ich dzieci przed wirusem narkomanii. W takich sytuacjach przed oczyma zawsze staje obraz brudnego i schorowanego człowieka szukającego kolejnej działki. Tymczasem konsumentów narkotyków tego typu już prawie nie ma. Dzisiejsi „narkomani” niczym nie różnią się od przeciętnego Kowalskiego. Tylko, że zamiast spędzać wieczór przy kolejnej puszce piwa, wolą sobie np. zapalić „skręta”. Obywatele tego kraju muszą wreszcie rozumieć, że narkotyki nie znikną, ponieważ będziemy zamykać ich konsumentów do więzień.

I że to dobrzy ludzie biorą narkotyki?

Też.


Źródło: http://hyperreal.info/dob...C4%85_narkotyki
 
 
fryta  
Forumowy prawiczek
Cookie monster


Wiek: 29
Dołączył: 17 Kwi 2009
Posty: 28
Skąd: Żary
Wysłany: Sob 29 Maj, 2010   

Po raz n-ty czytam tekst o podobnej tematyce. I co to da? Kompletnie nic. To są tylko pojedyncze jednostki, które i tak nic nie zmienia. Dopóki Polska będzie "postkomunistycznym" państwem dopóty nic się nie zmieni w tej sprawie.
 
 
 
Simon  
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1107
Skąd: Katowice
Wysłany: Nie 30 Maj, 2010   

Wiesz, tak samo jak zawsze będzie narkonautyka, zawsze będą narkotyki i zawszę będą ludzie którzy się tym zajmują, dzisiaj jest tak, 80 lat temu kokaina była remedium na wszystko: depresję, alkoholizm, morfinizm - a heroina była "nieuzależniającym" lekiem na kaszel, obecna ciemnota i rządowa propaganda wcale nie jest ciągłym stanem umysłu obecnym w ludziach od tysięcy lat - chociaż pewnie organizacje typu MONAR chciałaby, być tak uważał, jak to się mówi...raz na wozie raz pod wozem.

[ Dodano: Nie 30 Maj, 2010 ]
a tak btw, to dobrze, że jest to raz enty, to znaczy, że dociera to do opinii publicznej a kto zadecyduje o zmianach, jeśli nie sondaże które było nie było są zależne od opinii "bydła" ? (nie mówię tutaj konkretnie o Tobie - ale widzę tego coraz więcej w mediach i tak dalej.)
 
 
kamil90  
Coś już napisał

Wiek: 28
Dołączył: 08 Cze 2010
Posty: 97
Skąd: zielonka
Wysłany: Wto 08 Cze, 2010   

w tek kwestii to polska jest chorym człowiekiem europy i dopuki w telewizji nie zacznie się mówić prawdy tak długo się nic nie zmieni
 
 
 
Gosia  
Coś już napisał
\m/ yeah! :D


Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto 24 Sie, 2010   

Prawdopodobnie szykuje się liberalizacja prawa -> rząd forsuje zakaz ścigania Nareszcie poszli po rozum do głowy, oby te zmiany nie przepadły w toku postępowania.
 
 
Miru BGC  
Na pewno offtopuje


Wiek: 26
Dołączył: 03 Sie 2010
Posty: 691
Skąd: Bytom
Wysłany: Śro 25 Sie, 2010   

ze co ze drugie czechy??
 
 
 
Krzysiu28165  
Rozkręca sie
Wole umrzeć niż byc trendy


Wiek: 22
Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 112
Skąd: Żywiec
Wysłany: Śro 25 Sie, 2010   

Narkotyki były są i bedą i nic tego nie zmieni (chore jest to że w Polsce takie metody są ale cóż ) Jeśli ktoś zauważył ze kiedy zabraniaja Narkotykow sa kary to i tak jest coraz wiecej narkotyków ? :-/
 
 
 
Gosia  
Coś już napisał
\m/ yeah! :D


Wiek: 33
Dołączyła: 24 Sie 2009
Posty: 94
Skąd: Wrocław
Wysłany: Śro 25 Sie, 2010   

Krzysiu28165 napisał/a:
Jeśli ktoś zauważył ze kiedy zabraniaja Narkotykow sa kary to i tak jest coraz wiecej narkotyków ? :-/


Ależ oczywiście :-P Zakazany owoc smakuje najlepiej, jak to mawiają. A poza tym czarna strefa sobie rozkwita i ma monopol, czyli jakby nie patrzyć... władzę nad zagubionymi duszyczkami.
 
 
wojciecheu  
Rozkręca sie
Samotnik

Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 102
Skąd: Swarzędz
  Wysłany: Sob 28 Sie, 2010   

Najgorsze jest to,że takie firmy jak dopalacze(i s-ka) kpią sobie z prawa i są legalne. Zdelegalizują jeden związek (THC - podobny), to ich chemicy stworzą nowy, legalny, który może mieć dużo gorsze działanie (niszczące) niż zwykły bolek. Ofiarami testów są konsumenci - nastolatkowie.
 
 
Vladek  
Forumowy prawiczek

Dołączył: 29 Lip 2010
Posty: 15
Skąd: Szczecin
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010   

Mnie najbardziej boli to że za posiadanie 1-2gram Maryśki, każe się tak samo jak za nieumyślne spowodowanie śmierci ._. (Chodzi o sprawę porażonego prądem dziecka)
 
 
Krzysiu28165  
Rozkręca sie
Wole umrzeć niż byc trendy


Wiek: 22
Dołączył: 18 Cze 2010
Posty: 112
Skąd: Żywiec
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010   

To jest nie do opisania jesli ma sie 1-2 gram Maryski to wogóle nie jest to adekfatne do zabójstwa albo zmniejszyc kare za Marysie albo zwiekszyc dla zabójstw (to jest chore) to jest własnie pierdolona demokracja władza i państwo
 
 
 
milan  
Po co tyle piszesz ?
freak4life


Dołączył: 24 Lip 2009
Posty: 1873
Skąd: Wrocław
Wysłany: Nie 29 Sie, 2010   

Krzysiu28165 napisał/a:
to jest własnie pierdolona demokracja


W wielu innych ustrojach za takie stwierdzenie mógłbyś ponieść niemiłe konsekwencje,więc ciesz się chłopie tym co masz.
 
 
wojciecheu  
Rozkręca sie
Samotnik

Wiek: 28
Dołączył: 02 Sie 2010
Posty: 102
Skąd: Swarzędz
Wysłany: Pon 30 Sie, 2010   

No tak, na przykład w krajach arabskich hodują mak, ale nikt go tam nie użyje do sporządzenia z niego narkotyków, bo zostałby ukamieniowany albo powieszony. Robią to na eksport i nie obchodzi ich co z tego będzie :->
 
 
Simon  
Typowy spamer


Dołączył: 25 Lut 2009
Posty: 1107
Skąd: Katowice
Wysłany: Czw 09 Wrz, 2010   

Lol ? Oczywiście, że w tych krajach robi się z maków heroinę! Same maki są przecież narkotyczne, zawierają morfinę, a uwierz, że w tamtym klimacie to jakbyś przyjebał opium z 5 maków = prawie pewny zgon.

W każdym razie...jak już zostało powiedziane narkotyki będą zawsze i nic tego nie zmieni, żadne prawa a zwalczanie dopalaczy czy innych tego typu rzeczy wyjdzie ludziom, społeczeństwu i wszystkim tylko na gorsze.

Tak poza tym, to mam niezbity argument świadczący za legalizacją:

http://www.420girls.com (Erotyka! Nagość!)

Może mi linka nie usuniecie :mrgreen: Poinformowałem co tam się może znaleźć, więc żeby nie było :-P

[ Dodano: Sro 29 Wrz, 2010 ]
Vladek napisał/a:
Mnie najbardziej boli to że za posiadanie 1-2gram Maryśki, każe się tak samo jak za nieumyślne spowodowanie śmierci ._. (Chodzi o sprawę porażonego prądem dziecka)

Tyle tylko, że za nieumyśle spowodowanie śmierci wsadzą Cię do kicia na jakieś 2 lata
a za posiadanie dostaniesz zawiasy i chÓj - albo umorzą sprawę za nieznaczną szkodliwość społeczną(Jeśli masz jakieś ludzkiego sędzie a nie skurwysyna rejonowego). Poszedłbyś do więzienia 5-6 lat temu, ale nie dzisiaj...
Zmienia się podejście społeczeństwa, dużo osób tego próbowało i mało znam osób poniżej 25 które są za karą więzienia za posiadanie. Nie licząc jakichś mega-wyjątków, NoPowców czy innych prawicowo-katolickich fanatyków. Nawet większość ludzi popierających prawicę jest za zniesieniem kary za posiadanie, bo jest to po prostu nieracjonalne i to przyznać musi każdy, kto chociaż trochę poczyta i zbada temat.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group