Starogardzka?? O matko! Jesteś hardcorem xD
Jeśli chodzi o mnie to nigdy w życiu!!! "Polska" jest przednia, a z piwka to "Lech" :) O Martini nie wspomnę
_________________ "Patrz, tak się kończy Twój sen..."
Do końca życia nie zapomnę pewnego widoku czterech starszych panów ode mnie z wichury (dwóch już nie żyje, przepili się) którzy siedzieli "pod trupkiem" (taka melina pod cmentarzem) i mięli 2 0,7 l albo dwa litry Starogardzkiej... no niby nic dziwnego ale oni to walili z plastikowych kubków i zapijali UWAGA jednym tymbarkiem wiśniowym na czterech! Ja nie wiem skończyli te dwie flaszki zostało im pół tymbarka... W sumie nie wiem po co im to było :D Chyba tylko po to żeby usta zwilżyć.
Aha, tak jeszcze apropo 'masakratorskich' wódek. Jak byłem we wojsku to pamiętam że w święta wielkanocne (bo znowu nas nie puścili) miałem z kolegami służbę na kuchni i z kucharzami piliśmy na kuchni :D Niby nic dziwnego ale, że już było bliżej niż dalej do żołdu to kasy brakowało i piło się co popadło więc któraś tam kita poleciała na 'lewinzne' do netto i kupił Arktice i zapijaliśmy ją najtańszym piciem z netto które przypominało płyn do mycia naczyń, kubki mięliśmy te stare gliniane co na stołówce są (kto był w syfie to wie co to za ścierwo) nigdy do końca życia nie zapomnę tego smaku... No i ten napis na etykiecie...
"Prawdziwe walory ujawnia silnie zmrożona, kiedy przejmujący arktyczny chłód trunku wyzwala gorący smak życia"
ehh... to były czasy... : )
_________________ Skoro alkohol to zło to jest tylko w piekle, skoro w piekle jest alkohol to nie może być tam aż tak źle.
Do końca życia nie zapomnę pewnego widoku czterech starszych panów ode mnie z wichury (dwóch już nie żyje, przepili się) którzy siedzieli "pod trupkiem" (taka melina pod cmentarzem) i mięli 2 0,7 l albo dwa litry Starogardzkiej... no niby nic dziwnego ale oni to walili z plastikowych kubków i zapijali UWAGA jednym tymbarkiem wiśniowym na czterech! Ja nie wiem skończyli te dwie flaszki zostało im pół tymbarka... W sumie nie wiem po co im to było :D Chyba tylko po to żeby usta zwilżyć.
Ja miałem kolegę co pędził 0,5L za 5 zł
Zajebista wódeczka, nawet nigdy po niej kaca nie miałem
Łezka w oku się kręci kiedy wspominam czasy 1 klasy szkoły licealnej
najlepsze jest "hluśniem bo uśniem" ;] a ja w sobotę będę koledze w szkole przywracał dzieciństwo- nigdy chłopak komandosa, dzbana, patyka, no w ogóle wina dobrego nie pił!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum