Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Kefir
Pon 03 Sie, 2015
Woodstockowe pociągi
Autor Wiadomość
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   Woodstockowe pociągi

Moim zdaniem wypalił się pomysł nowej organizacji ruchu na dworcu PKP w Kostrzynie. To co działo się w tym roku, nie zdarzało się nigdy od roku 2009 (od wtedy jeżdzę). Pociągi odjeżdżały puste !!! Tak, puste nie na tyle, że były miejsca stojące, ale były też miejsca siedzące !!!! Pokojowy patrol wymyślił sobie (byłem akurat przy rozmowie) żeby przeliczyć według bliżej nieokreślonego wzoru liczbe ludzi których można było wpuścić na peron. To jakie mądrości tam słyszałem to wołało o pomstę do nieba. Efekt? Pociąg pusty a tłum rozwścieczoncyh ludzi próbuje staranować całą bramkę na peron. Ja rozumiem brak miejsc i fizyczna niemożliwość pomieszczenia ludzi w pociągu, to są kwestie do innej dyskusji(zwiększenie liczby pociągów) ale czemu kolega w żółtej koszulce ogłasza że niestety nie moze wpuscic wiecej ludzi do pociągu ze względu na brak miejsc, po czym pociąg jedzie z wolnymi jiejscami siedzącymi. Dlaczego do organizacji tak ważnego elementu Przystanku Woodstock zatrudnia się ludzi kompletnie nieogarniających rzeczywistości (a już w szczególności MATEMATYKI!!!!). Mam nadzieje, że ktoś w końcu wyciągnie wnioski z przeszłości i na przyszłe lata WPADNĄ NA POMYSŁ by o możliwości wpuszczenia ludzi zadecydowały wolne miejsca (stojące oraz SIEDZĄCE) a nie jakies wzory pseudomatematyczne wymyślone przy biurku człowieka, który na Przystanek jedzie prywatną limuzyną a nie pociągiem.

Dziękuję.
 
 
brd  
Coś już napisał


Wiek: 22
Dołączył: 09 Sie 2013
Posty: 80
Skąd: Maków Podhalański
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Ja to się muszę wyżalić na temat kursu "Cień wielkiej góry" z Krakowa na wood, odjeżdżając z krk w całym jednym składzie było 59 osób, także był praktycznie pusty, skórzane fotele, co stacja ktoś dosiadał, mieliśmy miejsca z kumplem na spokojnie zajęte dla naszych znajomych, którzy mieli się dosiadać w Rybniku i wszystko git. Nagle pyk, dojechaliśmy chyba do Bielska, konduktor chodzi po składzie i mówi że skład zostaje odpięty, bo siadła sprężarka. o.O dźwięk sprężarki w pociągu znam i myślę, że każdy zna więc od razu mu powiedziałem, że to bujda. Przenieśli nas do innego składu z plastikowymi siedzeniami, zrobiło się tłoczno, sam nie wiedziałem już w którym składzie siedzimy żeby dać znać znajomym, o miejscu siedzącym dla nich nie było mowy, także wyszło na to, że oni wsiedli do innego skladu i potem nam zajmowali miejsca.

Okazało się, że ten skład w którym siedzieliśmy na początku dojechał do kostrzyna pusty. ;)
 
 
magdam  
Forumowy prawiczek

Dołączyła: 29 Sty 2012
Posty: 36
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

jechałam z Gdańska we wtorek o 22, obawiałam się o miejsca bo pociag ruszal z olsztyna ale zostalam mile zaskoczona bo przyjechal prawie pusty. poźniej się przepełniło, że ludzie siedzili na ziemi ale i tak bylo całkiem luźno. O dziwo nawet kibel nie byl jakoś mocno zafajdany :P

wracalam w niedziele o 7 i pociag wygladal podobnie. Ludzie siedzili na ziemi ale tez nie jak sardynki tylko normalnie się kładli na calą długość na podłodze i przejść do kibla nawet sie dalo po ziemi a nie po oparciach.

no i najważniejsze, w obie strony siedzenia miekkie. moje 4 litery uradowane bo siedziec na twardym 8h to katorga. ogolnie to uważam ze pociągi z roku na rok są coraz lepsze. pamietam jak 5 lat temu jechalam w takim scisku od 1 stacji z gdanska ze wyjscie do kibla graniczyło z cudem.
 
 
Gocha  
Forumowy prawiczek


Dołączyła: 06 Lip 2015
Posty: 23
Skąd: Poznań
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

W obie strony miałam przyjemną podróż. W niedziele w drodze do Kostrzyna były takie pustki w moim woodstockowym pociągu, że całą czwórkę miałam dla siebie. Wracałam pociągiem o 5 rano w następną niedzielę i było w miare luźno, nikt na podłodze nie siedział. Nie mam w sumie na co narzekać, pierwszy raz jazda do i z Kostrzyna była taka przyjemna. :D
 
 
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Gocha napisał/a:
Wracałam pociągiem o 5 rano w następną niedzielę i było w miare luźno, nikt na podłodze nie siedział. :D


To bynajmniej nie świadczy o małej ilości Woodstockowiczów zamierzających opuścić teren festiwalu... a ludzie pod dworcem traktowani jak psy.
 
 
Artemis  
Forumowy prawiczek


Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 17
Skąd: Brzesko
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

W obie strony bez problemu i super luksusowo ( jak na Woodstockowy pociąg oczywiście ). Ludzie robią błąd i w większości olewają przód pociągu. W efekcie tam zostaje dużo wolnego miejsca, ale to przecież nie wina PKP.

Jechałem we wtorek z Krakowa o 18:35 i z Kostrzyna w niedziele o 7:30

Podróż tam jak zwykle super przyjemna, a z powrotem jak zwykle super męcząca i przespana ; >
_________________
Patrz na nick, przypadek?
 
 
kometta  
Rozkręca sie
wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Wiek: 23
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 145
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Organizacja powrotow do domow na dworcu to byla porazka... wypuszczanie do odjazdu na wpol pustych skladow (tylko z ludzmi siedzacymi ) i tlumaczenie tego tym,ze ludzie mdleja (tak jakby na tej patelni przed bramkami na peron ludziom wialo chlodem) to jakas kpina...dezorganizacja totalna.
Najbardziej irytujący byl ten buc w żoltej koszulce, ktory non stop pieprzyl, ze już nie ma miejsc i proszę się odsunac -.-

Wciaz zastanawia mnie to, od kiedy w pociagach nie mozna stac (a takie wlasnie sklady odjezdzaly mi z przed nosa - tylko z ludzmi siedzacymi). Odkad dotarlam na dworzec okolo 13, tak udalo mi sie wyjechac do Szczecina 2,5h pozniej, po dwoch stracocnych pociagach, do ktorych nie bylo jak sie dostac (ale tylko i wylacznie przez widzimisie sluzb, a nie zapchanie ludzmi).
 
 
 
Wysza  
Forumowy prawiczek

Wiek: 28
Dołączył: 04 Lip 2013
Posty: 18
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Pociągiem z Krakowa o 17;15 z Krakowa w sobotę jechało 69 osób miejsca leżące aż do samego Kostrzyna, powrót w niedzielę o 13;00 i podobna sytuacja. Organizacja na dworcu w Kostrzynie to jakaś totalna porażka, ludzie pchający się na peron mimo iż ich pociąg odjeżdżał dopiero za godzinę przez co trzeba było się przepychać jak na wyprzedaży w biedronce. Trzykrotne sprawdzanie biletu na wejściu, a gdy wsiadłem jedną nogą do pociągu dostałem "rozkaz" od sokisty by wysiąść i udać się na koniec składu.
 
 
 
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Ciekawe ile osób przez te fanaberie organizatorów wogole nie dostało się do pociągu do swojego miasta i musiało doczekać do dziś. Jeśli nikt nie wyciągnie z tego zadnych wniosków to w przyszłym roku ludzie całkowicie zdemolują bramki na perony i sami zadecydują czy jest dla nich miejsce w pociągu.
 
 
boksu  
Na pewno offtopuje
the stoppable force


Wiek: 32
Dołączył: 15 Lip 2012
Posty: 811
Skąd: blisko Płońska
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

ia_nn napisał/a:
Ciekawe ile osób przez te fanaberie organizatorów wogole nie dostało się do pociągu do swojego miasta i musiało doczekać do dziś. Jeśli nikt nie wyciągnie z tego zadnych wniosków to w przyszłym roku ludzie całkowicie zdemolują bramki na perony i sami zadecydują czy jest dla nich miejsce w pociągu.


Warszawa miała taki plan kiedy skład o 3:50 odjechał pusty (wolne miejsca siedzące, ale niestety było za dużo smerfów na peronie), mam aż chęć zebrać ludzi co nie zdążyli na swój pociąg i wysłać skargę zbiorową do centrali PR i WOŚP na pociągi powrotne, żeby dostać chociaż głupie przepraszam. Stoi sobie taki pokojowy i drze ryja przez megafon - "Nie pchajcie się, pociąg nie odjedzie bez was", po czym pusty skład sobie radośnie ruszył z peronu, i tekst spokojnie, JUŻ za godzinę jedzie kolejny (przez Warszawę do Olsztyna) na który było jeszcze więcej ludzi i ciekawe ile zostało przed wejściem na perony... Całkowita porażka, rok temu system działał lepiej (np na pociag do Wawy jeszcze przed przyjazdem skłądu najpierw wpuszczany ludzi z biletami do stacji Września-Wawa, dopiero jak były jeszcze wolne miejsca to tych z Rzepin-Poznań, dzięki czemu ludzie jadący do Poznania nie pchali się do i tak zatłoczonych pociągów na Warszawę).
_________________
obrazek
 
 
-VIKING-  
Na pewno offtopuje

Wiek: 33
Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 740
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

W drodze na Woodstock jechałem ze Szczecina pociągiem niewoodstockowym i było dość luźno. Jeśli chodzi o powrót to jechałem do Szczecina pociągiem o 13.39. Nie było jakoś specjalnie luźno, ale też jakoś ciasno. Mi się udało usiąść. Nie zauważyłem, żeby skład jechał pusty. Wszystkie miejsca siedzące były zajęte. Reszta spokojnie usiadła na podłodze.
_________________
I Ty Gość możesz być w WOODSTOCKOWEJ Wiosce Wikingów
 
 
 
Roni1133  
Forumowy prawiczek

Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 39
Skąd: Opolski
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Organizacja pociagowa maskara zero informacji zle to pogarniali W pierwsza strone wiadomo bylo ze nie bedzie miejsca Wsiadalem w Kedzierzynie W pon o 22:10 i ledwo dojechalismy do Zdzichów i czekalismy 3 godz wiadomo zdarzyl sie wypadek koles wypadl z pociagu brawo dla jego znajomych za przypilnowanie i zmiast odrazu zareagowac pociagajac Hamulec Awaryjny to dopiero na stacji w Zdzichach im sie to przypomnialo :) W pociagu nie bylo zle impreza itp :D

Powrót Organizacja maskara zero informacji podchodzac do Kogos z czerwonych bodajze powiedzial mi ze mam sluchac bo sa informacji dopiero pytajac sie ludzi powiedzieli co gdzie zalatwie .. Wpuszczenie masakryczne slyszalem ze nie którzy nie zdazyli chociaż byo miejsce bo se wyliczyli ze do kazdego pociagu wsiada iles tam osób .. Ogolnie przyjechalem 40 min po czasie do Kędzierzyna :)

I Co do Biletów to 2 budki z możliwoscia Kupienia biletów na 500 tys osób to naprawde dobry pomysl gratuluje kolejki ciagnely sie na pol pasazu a na spokojnie sobie kupilem w Kostrzynie zrobcie cos z tym ..
 
 
Żarou  
Rozkręca sie
Demon ruski


Wiek: 24
Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 108
Skąd: Białystok
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

Ostatni raz wracałem pociagiem woodstockowym.
_________________
Zawsze warto być człowiekiem bo tak łatwo zejść na psy...
 
 
Pudelek  
Coś już napisał


Dołączył: 28 Lip 2014
Posty: 95
Skąd: spodchmurykapelusza
Wysłany: Pon 03 Sie, 2015   

moim zdaniem nieporozumieniem jest wrzucanie pociągów podstawianych powrotnych już w sobotę i potem też w poniedziałek, przy jednoczesnej niewystarczającej ilości w niedzielę, kiedy wraca 90% osób! Wracałem co prawda autem, ale jak sobie sprawdzałem, to aby wrócić do Katowic w godzinie pozwalającej mi jeszcze dotrzeć do domu (czyli o 18-19-tej), to albo musiałbym zrobić to jeszcze w nocy, ale o bodajże o 8.45. I koniec. Następnie duża dziura. A przy takim tłoku to była duża szansa, abym się zwyczajnie nie wbił...

To chyba już norma, że Patrol przy organizacji powrotów się nie sprawdza kompletnie - i to już kolejny rok. A od żółtej koszulki komuś od razu rozumu nie przybędzie (tak na marginesie, to widywałem sytuację na polu, że zółci bez pardonu wchodzili do toja przed kolejkę, bo im się chce, oni służbowo i się należy. Ten kolor chyba źle działa na ich właścicieli).
 
 
ia_nn  
Rozkręca sie


Wiek: 30
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 256
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 04 Sie, 2015   

Żarou napisał/a:
Ostatni raz wracałem pociagiem woodstockowym.


Tylko, że oprócz samochodu zdaje sie że nie ma innej opcji...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group