Tak było
I POL'AND'ROCK FESTIVAL JUZ ZA

(XXIV PRZYSTANEK WOODSTOCK)
sitemap
Poprzedni temat «» Następny temat
Najlepsze wspomnienia
Autor Wiadomość
berndsen  
Rozkręca sie
hopsahopsaturlajdropsa


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2012
Posty: 294
Skąd: Istebna
Wysłany: Nie 04 Sie, 2013   Najlepsze wspomnienia

Opisywać moi drodzy - co wam najbardziej utkwiło pamięci. Jacy ludzie, śmieszne (lub te mniej) sytuacje, które wspomnienia najmilej przywołujecie?

Pozdrawiam punka, który siedział z tabliczką "zbieram na światło, bo zaraz będzie ciemno". Podeszłam do niego i dałam mu łyka amareny. Jego zaspany wzrok, który w momencie wzięcia butelki do rąk rozpromienił się jasnym światłem (którego tak szukał) - niezbędny. Zaczął coś mówić, że papierosy i alkohol są naszym światłem, którego potrzebujemy. Dobry koleś.

Kolejka do Lidla - Owsiak przemawia z dużej sceny, że coś tam coś tam "STOP NARKOTYKOM" i nagle jakaś dziewczyna (pozdrawiam - kimkolwiek jesteś):
- Ale dlaczego? Narkotyki są fajne! - i nagle w tym momencie cała kolejka w tym samym czasie zaczęła skandować "NAR-KO-TYKI! NAR-KO-TYKI!".

Kolejka do coca-coli. Wszyscy byli skłonni kupić te pieprzone 2 butelki za 6 zł, byle tylko dostać kubek lodu. Nikt nie zauważył (nie wiem czemu, bo pisało wyraźnie), że wisi tabliczka "BRAK LODU". Mówię do kumpla
- Ej, po co stoimy w tej kolejce? Pisze jak byk, że lodu nie ma - i nagle cała kolejka
- JAK TO NIE MA LODU!? - tak oto pozbyliśmy się kilku osób z kolejki :) Ale osobiście stwierdziłam, że zimny monster - czemu nie?

Rozjebał mnie koleś z tabliczką "NIE ZBIERAM NA NIC" a jak ją odwrócił pisało "ALE DAJ". Ziomek, jeśli to czytasz - piwo na następnym woodstocku.

Były stanowiska z PLAY, gdzie teoretycznie można było doładować telefon, ale jak pewnie się zdążyliście przekonać - nie działały. Byliśmy rozbici niedaleko jednego takiego punktu, zaraz koło Krishny i ktoś w pewnym momencie siedział pod płotem zaraz obok tego stanowiska ciągle krzycząc "NIE DZIAŁA!", gdy ktoś podchodził, by załadować telefon xD Co 3-4 minuty słyszałam ten okrzyk.

Idziemy z koleżanką w nocy do Lidla. Przed nami popyla koleś ledwo trzymając się na nogach i machając dziwnie rękami. Nagle upada i zamyka oczy. Uznaliśmy, że pomożemy mu wstać. Podnosi się, dziękuje i całuje mnie w policzek, po czym dalej tym samym chwiejnym krokiem i machając rękami przemierza pozostałą część pola. Uśmiałam się jak nigdy.

Pozdrawiam kolegów, którym dorzuciłam 2zł na piwo (brakowało im złotówki, ale niech znają moje dobre serce xd ) a oni w zamian podarowali mi rolkę papieru toaletowego <3

Punk w czerwonych włosach i ciuchach w kratkę z ekipą, która krzyczała "JEBAĆ PUNKÓW!"

Ciągle na polu słyszałam CHRYZANTEMY ZŁOCISTE - aż mnie głowa bolała, ale... pozdrawiam xD

Nie miałam sił po całym dniu festiwalu, poszłam spać koło 23.00 i przebudziłam się coś koło 4 rano. Pierwsze, co usłyszałam - jacyś faceci grają na gitarze i śpiewają (a raczej było to wydzieranie się) czołówkę Tabalugi.

Ciągle ktoś krzyczał "BOŻENA!" w okolicy Krishny...

Tekst nad ranem:
- Zaraz będzie jasno!
- Otwórz się!


Zrobiłam koledze, który nie bardzo przynależy do jakiejkolwiek subkultury - irokeza. Włosy ma dość długie, więc wyszedł w miarę rasowy (miał tam chyba wszystko - piwo, gumę do włosów, wino, ketchup) . Miło było słyszeć, że ludzie robili sobie z nim zdjęcia ^^ Widocznie było w nim coś wyjątkowego.


Postanowiłam pójść w pole z aparatem, bo tegoroczne zachody słońca na PW były magiczne. Zapragnęłam mieć jedną, klasyczną fotę ze wzgórza ASP na całe pole woodstockowe. Wspinając się na górę w tłumie ujrzałam pana bez koszulki, w zielonych szarawarach i blond dredach spiętych w kok stojącego samotnie na uboczu i wlepiającego wzrok w przestrzeń przed siebie. Za nim tłoczyło się tysiące ludzi na górce. Postanowiłam uchwycić go na pierwszym planie. Zobaczył mnie i uśmiechnął się, a później pytał, gdzie dostanie to zdjęcie. Jeśli jakimś cudem to czytasz - zgłoś się.


Poznałam Lewego, z którym co prawda nie wiele rozmawiałam, ale koleżanka spędziła z nim całe półtora dnia i opowiadała, jak wypił pół puszki piwa pomieszanego z jakimś winem, wódką i rosołem. Pozdro.

Wyobrażam sobie, co czuł kolega, którego ktoś w pogo na Farben Lehre wziął na falę i rzucił prosto na sam środek ściany śmierci <3 Jego obłęd w oczach po koncercie... nie do opisania.
 
 
Agó  
Na pewno offtopuje
Bożena!!


Wiek: 26
Dołączyła: 06 Lip 2011
Posty: 872
Skąd: Częstochowa
Wysłany: Nie 04 Sie, 2013   

Cytat:
Ciągle ktoś krzyczał "BOŻENA!" w okolicy Krishny...

Ciągle? moja koleżanka krzyczała na koncercie Tabu chyba, bo się zgubiłyśmy.
 
 
Winiacz  
Forumowy prawiczek
Mandżurskie wiosło.

Dołączył: 09 Sie 2011
Posty: 40
Skąd: Wałcz
Wysłany: Nie 04 Sie, 2013   

Podczas kabaretu Limo, na zewnątrz namiotu. Ktoś dostał telefon, wstał i się odwrócił by pomachać. 5 sekund później stała i machała połowa ludzi.
Podczas powrotu tłum szukający Andrzeja.

Zasuwanie w masce przeciwgazowej w błocie podczas atari tenage riot. Jak zarypany po koncercie wyszedłem, jakaś cud dziewczyna przytuliła mnie jak nikt nigdy w życiu. Nie zamieniliśmy ani jednego słowa. Jedna z tych chwil co będzie latami mi wracała.


Może nie do końca zapadnięcie w pamięć, bo części nie pamiętam i dowiedziałem się z opowieści, ale pewna cudowna para odprowadziła mnie z dworca w Kostrzynie (jedyne 5 godzin zeszło) gdy ledwo wyszedłem z pociągu. Po tym wszystkim przestałem pić. Na dobre. Później się okazało że mamy sporo wspólnych znajomych. Cudowni ludzie.


Killing in the name of puszczone podczas prób (i haniebnie ucięte). Takiego wspólnego okrzyku jeszcze nie słyszałem poza koncertami.

Wyglądający jak skrillex Gość w szlafroku w lamparcie cętki. Człowieku, zajebisty jesteś.

Kolejka pod szpitalem 1 dnia podczas koncertów Ugly Kid Joe i Happysadu. Kapitalnie się rozmawiało.

Ludzi pakujących się do naszego basenu w wiosce. Dzień w dzień jakieś soczyste O K**WA.

Mistrza kranów dzielnie polewającego 2 dni z rzędu ludzi podczas największych upałów.

Sporo rzeczy które przypomną mi się jak mój mózg wróci do pełni sprawności.
 
 
Ndriu  
Rozkręca sie


Wiek: 27
Dołączył: 15 Maj 2010
Posty: 280
Skąd: Stegna
Wysłany: Nie 04 Sie, 2013   

Nagi bieg spod Kriszny gdy uznaliśmy, że Wóz Wielki Penis to nasz symbol i skandowanie "Suty na wierzchu!" ^^

Koleżanki Jagoda i Ada z pociągu z Poznania, które spotkałem na polu i miały tęgie rozkminy o wzorkach, które to niby miałem na nogach xd

I pozdro dla pary z pociągu do Szczecina o 2:41 za udawanie zwierząt, śmiechy i dużą puszkę Warki xd
 
 
 
pocieszenie  
Forumowy prawiczek
Na niczym się nie rozumiesz.


Wiek: 26
Dołączyła: 18 Sty 2013
Posty: 28
Skąd: Wonderland
Wysłany: Nie 04 Sie, 2013   

Wspomnień jest jak tak mega dużo że trudno wszystko wymienić <zdziwiony>
Ale do najlepszych moich należą nocne śpiewy na polu chryzantemy złociste, słyszałam to cały czas xD ;D
Osoba z maską z horroru krzyk,w nocy wystraszyła mnie i moją kumpele nie na żarty ;d
Pozdrawiam laske która 31 w nocy szła totalnie zalana do toja krzycząc że wszyscy mamy źle w głowach ;d
Mile wspominam chłopaków z Estonii których nauczyłam brzydkich wyrazów razem z koleżanką a oni krzyczeli to później na cały pasaż xd
Wszystkie free Hugsy były cudowne tiaaa
Podróż pociągiem z zaje..bistą ekipą
Czytanie Skowytu Przez Kurta Kobaina w pociągu i 4 godzina podróż z nim na pole
Kolo czarownik który powiedział że jestem zakłamana
Kurt Cobain i jego Nadzieja najlepsza para jaką spotkałam do tej pory ever ! Mazu może potwierdzić że byli genialni xD
''Modlitwa'' Agi w burzę
Zagier śpiewający przyśpiewki swojego dziadka po pijaku
Banderas który zabrał jakiejś lasce rzeczy na pole ona szła sobie z torebeczką my musieliśmy nieść jego bagaże -.-
Ekipa z Elbląga która nawaliła mnie kociołkiem Panoramixa a znalazłam się tam przez przypadek idąc do toja pomagając pijanej dziewczynie która powiedziała że jest z łodzi ale jest w wiosce Elbląg,wycałowła mnie i koleżanke i tam ją zaprowadziłyśmy lecz na miejscu okazało się że to nie jej wioska xd i tak jej pomogli xd później na drodze poznałam ekipe z Ciechanowa < Agnieszka jeśli to czytasz to dzięki za sprej na komary > grali na gitarze pośpiewałam z nimi doszli jacyś kolesie i Elbląg nas zawołał na imprezkę ,było cudownie ;d
-Kolo który chciał mnie wyrzucić z kolejki po browar mówiąc że nie sprzedają niepełnoletnim gdy powiedziałam że mam 20 lat to jego mina była bezcenna xd
-Jakaś imprezka z techno muzą na pasażu,koło Kryszny,laska w dredach wymiatała i wybawiłam się z nimi na maksa xd

Nigdy nie zapomnę cudownych ludzi których poznałam a jest ich tylu że imion większości niestety nie pamiętam ;<
Jak sobie coś przypomnę to dopisze xD bo i tak dopadła mnie depresja że to już koniec :-( :-( :-(
 
 
Czesiek  
Rozkręca sie


Wiek: 27
Dołączył: 08 Lip 2012
Posty: 108
Skąd: Borek Szlacheki
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Myślę że na długo zapamiętam dziewczynę która na koncercie Anthrax leciała na fali i przywaliła mi butem w twarz, a kiedy spadła na ziemię poprosiła mnie żebym ją ratował przed zdeptaniem przez pogujący tłum :D
 
 
Mefisto  
Forumowy prawiczek

Dołączył: 04 Sie 2010
Posty: 35
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Moje ulubione wspomnienia to :

Jak wracalem do namiotu, bylem strasznie juz "zmeczony", blond wlosa pieknosc Kasia zaproponowala ze ze mnie posiedzi, zebym doszedl do siebie. Posiedzielismy pogadalismy pozyczylem jej bluze bo nie wypadalo przytulic bo miala nazeczonego : D. Tak wyszlo ze zapomnielismy o tym ze jak sie rozstalismy, miala nadal na sobie moja bluze. Nastepnego dnia stala na obok asp ( bo mowilem ze niedaleko asp mam namiot). Z 2 godziny zeby oddac mi bluze. Zazdroszcze temu facetowi z ktorym jest xD

Jak ktos wysadzil cos na kiblach obok ASP cos w toiu. A ja bylem przebrany za Taliba (araftka, i replika ak 47) i zaczalem krzyczec Allah Akbar. Wzrok Pokojowego bezcenny : D

Tak samo ludzie dawali mi browary za naklejka na moich spodniach (mialem alladynki ) z wielka naklejka "Katergoryczny zakaz wchodzenia do kontenera" teksty ludzi " Nie wejde tam ale wyrzuce cos brali moje spodnie i wrzucali piwa. : D

I najnajnajmilsze wspomnienie siedzenie z punkami juz w niedziele o 6-7 rano spiewanie granie na gitarze glownie Murator-Punkowa Królowa , serduszko od punkowy na klacie i stanik

Bylem 4 raz na woodzie ale ten wood jakos byl wyjatkowy

Za rok bd jeszcze lepiej do zobaczenia ^^
 
 
Saiyan  
Forumowy prawiczek

Wiek: 25
Dołączył: 15 Lip 2013
Posty: 21
Skąd: Gostynin
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Pozdrawiam ludzi z Kutna którzy byli rozbici za kiblami w lesie obok nas.
Może ktoś ktoś rozpozna nasz namiot który miał napis ''Gostynin i różne rysunki'' :D aaa i bym zapomniał pozdrawiam także szamana który sporządzał nam eliksiry życia.




 
 
magius  
Rozkręca sie
m000OOOOooOOO000ooo


Wiek: 30
Dołączył: 05 Mar 2011
Posty: 241
Skąd: Legnica
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Ja nie zapomnę Romana z Kijowa, który usilnie pół nocy męczył jedną dziewczynę, żeby pokazała cycki. W końcu się wkurzył i poszedł szukać "maryszku". Po 2h wrócił, ale z jakąś obcą dziewczyną na rękach i mówił, że w końcu znalazł cycki, jednak za nim biegło jej dwóch kumpli, którzy z całej sytuacji mieli potężną polewkę. Okazało się, że tak o po prostu wziął ją na ręce i przyniósł do nas pod plandekę...
Roman jest niezniszczalny!
 
 
 
kowal  
Rozkręca sie


Dołączył: 19 Sty 2011
Posty: 235
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

a mi najbardziej zapadła w pamięć undergroundowa scena w lesie (przy wyjściu z terenu imprezy przy Lidlu). Jak ktoś tam był i wie jak chłopaki zapodający muze się nazywają to niech daje znać bo mówili że są na fejsie.
Trafiali tam chyba wszyscy najbardziej porobieni uctokowicze :D bansy do białego rana leciały hah :D.
 
 
vonknebel  
Forumowy prawiczek
Hrabina Von Knebel

Dołączyła: 22 Lip 2013
Posty: 14
Skąd: Pruszków
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

I. Jako cudowną rozrywkę traktowałam ze swoimi współrozbitymi na polu ludźmi nowe "nazwy" tojek. "Fabryka czekolady","Czarnobyl" i "Wehikuł Czasu" zapamiętam najdłużej. Brakowało mi tylko: Kapsuły masturbacyjnej. :)

II. Mam nadzieję, że panu udostępniającemu nam markery do pisania po swoim samochodku nie szybko zmyją się nasze ksywy z lakieru.

III. Serdecznie pozdrawiam Pana Starszego, który pół Happysadu namawiał mnie na ślub ze swoim kolegą. Naprawdę - wytrwałość godna pochwały!

IV. Chłopaki zbierający "wszystko" na głównej alei - mam nadzieję, że chusteczka i korek od mojej koleżanki się przydały.

V. Tak, podtrzymuje ważność wszystkich dwóch ślubów, które udzieliłam na Woodstocku. :D
 
 
Bochenek  
Forumowy prawiczek

Wiek: 24
Dołączył: 18 Lip 2013
Posty: 44
Skąd: Mazowieckie
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Rozwalony namiot, podparty o kijki, a obok tabliczka z napisem "wolne pokoje".
Leje z tego do teraz ^^
 
 
kometta  
Rozkręca sie
wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Wiek: 24
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 145
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

1. http://s2.wosp.org.pl/gal...pyvFVRyHdVQ.jpg bardzo miło wspominam masaż od chłopaka po prawej :)

2. Genialnym przeżyciem było również śpiewanie i granie z wieloma ciekawymi ekipami w ich obozowiskach. Były to jak już wyżej wspomniane: "Chryzantemy złociste", szanty np. "Morskie opowieści", oczywiście typowo Dżem jak i wiele innych.

3. Free Hugs-y na pasażu. W tym miejscu nie da się czuć samotnym :)
 
 
 
berndsen  
Rozkręca sie
hopsahopsaturlajdropsa


Wiek: 25
Dołączyła: 30 Cze 2012
Posty: 294
Skąd: Istebna
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

kometta napisał/a:
"Morskie opowieści"

Obok nas to śpiewali ciągle ^^
 
 
Raczkins  
Na pewno offtopuje
...po co się bać, skoro w duszy gra muzyka...


Wiek: 32
Dołączyła: 19 Lis 2010
Posty: 629
Skąd: Żywiec
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

w nocy tuż po zakończeniu festiwalu - idziemy drogą do ronda, nagle ktoś krzyczy "zaraz będzie ciemno" odpowiedź była oczywista całego tłumu.... na to kolesie z Zabrza, których nieco wcześniej spotkalismy (pierwszy raz byli) pytają sie zdziwieni o co kamman, że oni tak wszyscy na raz nagle powiedzieli "zamknij się" to im tłumaczymy idee. a oni cieszą sie jak małe dzieci i co minute krzyczą "zaraz będzie ciemno" a po odpowiedzi tłumu cieszą sie jeszcze bardziej i komentują "o kurcze to ciągle działa" :D

międzynarodowe towarzystwo tam gdzie bylismy rozbici (kto widział żółtą kropkę na drodze głónej nieco przed wejściem na pole? ) nasz punkt orientacyjny.... rozbici na polance na zachód od nas band punków-niemców, którzy sienie myli, na wschód ruski..... na północ jacyś słowianie, którzy ciągle szukali zioła
 
 
 
Kaciaw  
Forumowy prawiczek


Wiek: 24
Dołączyła: 18 Lip 2011
Posty: 19
Skąd: Świnoujście
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

JELEŃ, JELEŃ.
hasło za krishną. od rana do nocy.
 
 
 
Radosław Lubor  
Typowy spamer

Wiek: 33
Dołączył: 06 Sie 2012
Posty: 1487
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Przede wszystkim muszę podziękować dwóm ekipom. Wrocławsko-tyskiej i gliwicko-katowickiej, pierwszej z pola, drugiej z czasu powrotu. Dzięki wam w ogóle żyję i często się śmiałem. Z przerwami na wyłączenie się i odpoczynek, gdy was nie było albo mnie. Nawet, jeśli do rana nie szło zasnąć zwłaszcza, gdy repertuar wioski rozszerzał się w sferę ekstremalne wokalną, aż nawet zapoczątkował się na poważnie zespół.
Drugiej ekipie dodatkowo za to, że dotarłem na przystanek. Z nadzieją, że nikt od kąpania się w fontannach się nie rozchorował. Dużo by opowiadać, ale naprawdę dzięki wam żyję i tego nie zapomnę.

Z wspomnień najlepszych to... poniedziałek rano i niedziela rano, gdy połowa ludzi pojechała i był przez niedzielę taki stary, integracyjny woodstockowy woodstock jak jeden organizm. A między tymi dniami wszelkie poznawanie ludzi, akcje, koncerty, o dziwo nawet sporo dosyć sporo nawet, jeśli na jednym przysnąłem ze zmęczenia w samym epicentrum i krzycząc potem "Kultura! Kultura!" dowiedziałem się, że już grali a Smalec potem się ze mnie śmiał. Tak, czasem gadam ze smalcem.

Akcji i wspomnień było tyle, że wymienić się nie da, najlepiej byłoby wrócić i te najlepsze, bo o nich ten temat, wspomnienia przeżyć jeszcze raz.

7 kg mniej, gardło zdarte od śpiewania, masa poznanych ludzi a w głowie nadal szum chociaż cały woodstock na trzeźwo, więc udał się.

Czasem byłem zamulony i nieobecny, za to przepraszam gdy ktoś napotkał, oraz za utratę kontaktu, to tak przy okazji.
 
 
havik  
Rozkręca sie


Wiek: 25
Dołączył: 16 Lis 2011
Posty: 202
Skąd: Bełchatów
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

1. Koleś, który przez 3 dni non-stop łaził i krzyczał "Jeleń, Jeleń" i śmiał się z tego (potem został bohaterem kilku obozowisk) ;D
2. Występ zespołu za Krishną (nazywają się Sparxis). Zajebiście grali!
3. Poniedziałkowe rozbijanie namiotów w deszcz i pierwsze nawiązywanie kontaktów z sąsiadami (mieliśmy wtedy tylko jedną ekipę koło siebie, którą serdecznie pozdrawiam! :) )
4. Śpiewy, tańce i koncerty!

Dodam jeszcze do tego jazdę stopem na woodstock. Zajebiste przeżycie :)
 
 
 
Hulk  
Forumowy prawiczek

Wiek: 23
Dołączył: 28 Lip 2013
Posty: 12
Skąd: Suszyc
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

-spotkanie murzyna który o 3 w nocy szukał kwasa :))

-picie i palenie o 4 rano w niedziele przed wyjazdem

-melanż w pociągu

-chłopak który podszedł do mnie pytając się " masz jakiś k...wa problem?", po czym po chwili zrobił sobie ze mną zdjęcie oO

-wszystkie osoby które miałem okazję przytulić :)
 
 
Wiedźma  
Coś już napisał
Mniejsze Zło


Wiek: 26
Dołączyła: 19 Lip 2013
Posty: 64
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Niemcy, w ogóle samych miłych Niemców spotykam na tym Woodstocku. Pierwszy Niemiec, który zgubił swoich znajomych, gadał z nami łamaną angielszczyzną, okazałaś się być nadzwyczaj hojnym i najpierw wyciągnął 0,7 wódki, a potem radośnie stwierdził, że w ogóle targa ze sobą cały czas plecak pełen alkoholu i chętnie się podziali. nie wiem gdzie go później zgubiliśmy, ale radośnie witał się z nami gdy wpadaliśmy na siebie przy okazji. Oraz drugi Niemiec, który wyglądał jak sam seks i z którym prawie spędziłam bardzo miłe chwilę.
W ogóle jeśli chodzi o Woodstock to najbardziej brakuje mi ludzi. Potem idziesz sobie takim swoim miastem i w przeciwieństwie do PW wszyscy ludzie wydają ci się nie tylko obcy, ale jeszcze niechętnie i gburowaci :c
 
 
kometta  
Rozkręca sie
wszyscy mamy źle w głowach, że żyjemy

Wiek: 24
Dołączyła: 07 Sie 2012
Posty: 145
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pon 05 Sie, 2013   

Wiedźma napisał/a:

W ogóle jeśli chodzi o Woodstock to najbardziej brakuje mi ludzi. Potem idziesz sobie takim swoim miastem i w przeciwieństwie do PW wszyscy ludzie wydają ci się nie tylko obcy, ale jeszcze niechętnie i gburowaci :c


zdecydowanie się zgadzam.

Kolejne śmieszne wspomnienie: nad ranem na górce ASP, z piątku na sobotę spotkałam murzyna, który wyglądał identycznie jak Usan Bolt. Powiedziałam mu to, w sumie to krzyknęłam, a on taki widać bardzo speszony, coś po angielsku cichutko powiedział, że "nie,nie, gdzie mu tam".
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Blogrodnik

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group